Cytat tygodnia

“Odkrycie głębokiej prawdy o pragnieniu, to jak uwolnienie się od przymusu. Dopiero wtedy możemy przyjmować całym sercem”

- Ruediger Schache


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę
Podróże

Przystanek Arambol cz. 4

Autor Blanka, 02.01.2011

Gdzie nas zaprowadzi 4 odcinek „Przystanku Arambol?” – do pobliskiego miasteczka Mapusa! Jeśli nie byliście nigdy na indyjskim bazarze, nie przeżyliście jazdy lokalnym autobusem i nie mięliście okazji odwiedzić kościoła w Indiach - nie możecie przegapić tego fragmentu naszej opowieści.

Postanawiamy z Fabiem wybrać się do pobliskiego miasteczka Mapusa, z którego pochodzi większość moich przyjaciółek – handlarek z plaży. Z rana idziemy na przystanek autobusowy, jako że nie dzielimy z angielskimi turystami pasji jeżdżenia po Indiach taksówkami. Po drodze mijamy jeden z uroczych białych kościołów wyzierających zza wysokich palm. Skuszeni dochodzącymi z jego wnętrza śpiewami, podchodzimy bliżej. Drzwi kościoła są uchylone, wchodzimy więc do środka i stajemy z boku, w ostatnim rzędzie, nie przeszkadzając zebranym. Część wiernych tańczy w miejscu i klaszcze w takt śpiewanego na modłę bollywoodzkiego hitu alleluja, inni podchodzą do wizerunku Jezusa znajdującego się przy ołtarzu, całują i dotykają go.

Atmosfera jest zdecydowanie żywa, radosna i inna, niż ta do jakiej przywykliśmy w naszych kościołach… stoimy chwilę uśmiechając się do zaciekawionych wiernych. Coraz więcej osób nas zauważa i zaczynamy wzbudzać sensację, jaką biały wszędzie wywołuje swoją obecnością. W związku z takim obrotem sprawy ewakuujemy się z kościoła, choć miałabym jeszcze ochotę na chwilę zadumy w rytmie Bolly…

Turyści podróżują po Goa skuterami, autami, ale my wolimy lokalny autobus. Szukamy przystanku, ale nic takiego tu nie istnieje. Lokalni po prostu wiedzą, w którym miejscu przy drodze powinni się ustawić. Pytamy sklepikarzy o autobus do Mapusy, a oni wskazują nam takie właśnie miejsce. Czekamy i pijemy Maza – coś, czego mój towarzysz podróży jeszcze nie kosztował - koszmarnie słodki napój mango. Maza jest jak Indie – intensywny, pachnący, ekstremalny.

Wymieniamy się uwagami na temat niemożliwości wypicia Maza do końca, kiedy nadjeżdża autobus. Szykujemy się więc, jak przystało na zawodowych znawców budżetowego sposobu podróżowania po Indiach, na wskoczenie do jadącego pojazdu, który na umownym przystanku nieco zwalnia, akurat na tyle, by można było szybko dostać się do środka.
 
 

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany


Dodaj komentarz

Komentarze

Nick:

Tytuł:

Treść komentarza:

Kod z obrazka:

captcha

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter poleca


 


 

Ezoter poleca artykuł

Pewność w niepewnych czasach

Konkurs i zaproszenie na wykład ''Gdy pokonamy niepewność, odkryjemy w naszym życiu cuda'' »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na maj 2012

Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie.
więcej »