- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Anna Cichecka, 09.12.2010
W Afryce nie istnieje pomoc doraźna. Kiedy mijam na ulicy dziesięcioletniego chłopca bez dachu nad głową ogrom jego nieszczęścia przerasta moje dobre ludzkie odruchy. Podarowanie mu kilku szylingów nie pomoże. Ani nakarmienie go. Ani napojenie go. Ani ubranie w schludne ciuchy.
Mijam go pierwszego wieczoru w Mombasie kiedy leży na krawężniku przy betonowym słupie przy głównej ulicy Moi Avenu. Nie zatrzymuję się nawet, bo nie wiem zupełnie co mogłabym mu zaoferować.
Mijam go następnego wieczoru leżącego na chodniku na tej samej ulicy. Obok siedzi dwóch mężczyzn. Podchodzę do młodszego z nich i pytam: Co jest temu dziecku? Dlaczego ten chłopczyk śpi na ulicy i jak mogę mu pomóc? Dreszcze przechodzą mi po ciele kiedy wypowiadam te słowa. Uświadamiam sobie jednocześnie, że oto stałam się świadkiem tych wszystkich nieszczęść Afryki, które dotychczas widziałam jedynie na zdjęciach. Mężczyzna odpowiada. „Go away” – mówi, nie spuszczając ze mnie wzroku.
Nawet nie próbuję wdawać się z nim w dyskusję, bo widzę teraz już bardzo wyraźnie, że pomoc doraźna w Afryce nie ma żadnego sensu.
Następnego dnia dowiaduję się od znajomego, że najprawdopodobniej ten chłopiec jest uzależniony od kleju lub alkoholu. Nikt nie dba o jego los, bo wszystkim jest ciężko. Nikt go nie przygarnie, bo takich dzieci jest mnóstwo i nie sposób im wszystkim pomagać. Nie ma też instytucji, która zajęłaby się losem tego dziecka. Jego życie kończy się na Moi Avenue. Pozbawione sensu, planów i dziecięcych marzeń.
Myślę o tym chłopcu od dnia kiedy go zobaczyłam. Minęło kilka miesięcy. Nie wiem nawet czy wciąż żyje.
Myślę też o innych dzieciach poznanych w Afryce. O chłopcu, który opowiadał mi na plaży, że jego największym marzeniem jest zostać pilotem i polecieć do Europy. Chłopcu, który patrząc na mnie poważnie powiedział, że szkoła nadaje jego życiu sens.
Myślę też o bracie mojego znajomego, który w zeszłym roku zmarł na zapalenie płuc. Jego rodzinie zostało kilka zdjęć z pogrzebu.
Myślę też, że przyzwyczailiśmy się do tego, że Afryka wiecznie ma jakieś problemy. Przestaje to robić na nas jakiekolwiek wrażenie. Będąc w Europie Afryka wydaje się miejscem niezwykle odległym. Fascynującym i mrocznym. Od tamtejszej rzeczywistości dzieli nas kilka godzin lotu i mentalna przepaść, którą z jakiś powodów próbuję pokonać.
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |