Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Nasz ekspert Astrologia

Prognoza na wrzesień 2018

Autor Piotr Gibaszewski, 30.08.2018

 
 
 
 
 

No właśnie. Pułapka ta nieuchronnie prowadzi do wojny i właściwie widzimy niemal dokładnie te same mechanizmy. Zaczyna rosnąć wrogość między mocarstwami, rozpoczyna się ostra rywalizacja, pojawia się protekcjonizm, wojny celne, wzmacnia się nacjonalistyczna i militarna retoryka. Stany Zjednoczone nie mogły patrzeć obojętnie na to, że Chiny ich zaczynają wypychać ze swojej strefy wpływów. Że stosując ręczne sterowanie gospodarką, dumping i ochronę własnego rynku, podbijają rynki zagraniczne, a takie ładnie brzmiące projekty, jak jedwabny szlak, tak naprawdę są narzędziem tej polityki. 

Czy taki bieg zdarzeń może prowadzić do czegoś innego, niż wojna? Ale jeśli miałoby do niej dojść, to w jakiej formie? Co nas zatem czeka? W roku 2020  będzie mieć miejsce koniunkcja Saturna z Plutonem. Wzajemne relacje tych planet (koniunkcje, opozycje i kwadratury) już wielokrotnie przynosiły napięciowe, konfrontacyjne procesy i zdarzenia, o czym pisze w swoich analizach Wojciech Jóźwiak. To na pewno groźny moment i może przynieść ostrą konfrontację, tak jak miało to miejsce w 1982 roku, gdy zimna wojna trwała w najlepsze, w Polsce zaś rządziła dyktatura wojskowa generała Jaruzelskiego. W roku 2021 Saturn przejdzie przez ascendent horoskopu ChRL, zaś w roku 2027 – Pluton. Nieco wcześniej, bo w 2025 przez Imum Coeli horoskopu ChRL przejdzie Uran. Czy jednak Chiny będą mieć siłę i agresywną determinację do tego, by się zetrzeć z USA? W okolicach 2022 roku progresywne Słońce Chin wejdzie do eskapistycznego, lękowego, samotniczego XII domu, więc Chiny mogą stracić ochotę na wojenkę. USA zaś ma za sobą świeżą (z lat 2016-2017) opozycję Plutona do Słońca Niepodległości, stąd ostra, niechętna koncyliacji polityka Donalda Trumpa – zwłaszcza po jego zeszłorocznym zaćmieniu Słońca na ascendencie.

Ale jeśli miałaby wybuchnąć wojna, to jaka? Dwie armie stojące naprzeciw siebie w gotowości bojowej? Zagony czołgów, armady okrętów, powietrzne dywizje, nuklearne rakiety? Nie, raczej nie. Świat już przećwiczył zupełnie nowy typ wojny, choć znany już z dawnych czasów. To mieszanina dywersji, działań wywiadowczych, prowokacji, wykorzystywania służb specjalnych, agresywnej propagandy, manipulacji i kłamstwa. Taką wojnę wypowiedziała Rosja Ukrainie, odbijając Krym, oraz wszczynając wojnę w Ługańsku i Donbasie. Walczą w niej żołnierze, ale nie mają rosyjskich znaków bojowych. Oficjalnie Rosja się odżegnuje od atakowania Ukrainy, ale tylko ślepy by nie zauważył, że to rosyjska sprężyna. To tzw. wojna hybrydowa, która bardziej niż na polach bitewnych toczy się w mediach, Internecie, sieciach społecznościowych, poprzez armie trolli, hakerów, agentów wpływu, opłacanych usłużnych dziennikarzy, biznesmenów, intelektualistów, skorumpowanych polityków. Świetnie to zauważyliśmy przy rosyjskich machinacjach w ramach wyborów prezydenckich w USA. Militarne zderzenie nie jest jednak wykluczone, ale w ramach tzw. „zastępczych” wojen. Przykładem zastępczych wojen był Wietnam, Afganistan, a niedawno Syria, gdzie Rosja testowała swoje nowe uzbrojenie. Chiny mogą więc zetrzeć się z USA nie bezpośrednio, ale na jakimś zastępczym terytorium, np. Tajwanie. Istnieje jednak pewna szansa na to, że nie dojdzie do zwarcia między mocarstwami. Jeśli dojdzie w Chinach do kryzysu ekonomicznego, a jest on bardzo prawdopodobny, a przy okazji dojdzie tam do społecznych lub politycznych zawirowań, Chiny mogą po prostu „nie zdążyć” rozkręcić wojennej machiny. Jednak taka sytuacja może być też zachętą dla rządzącego aparatu politycznego, by skierować niezadowolenie ludu na jakiś zewnętrzny czynnik. Chiny nie zaatakują USA w otwarty sposób, gdyż przyniosłoby im to ekonomiczną katastrofę. A może nastąpi coś w rodzaju cudu i pierwszy raz w dziejach ludzkości przywódcy mocarstw po prostu się dogadają i nastąpi porozumienie bez użycia siły? Na dziś wydaje się to totalnie naiwne, ale może w nadciągającej Erze Wodnika nie będzie już wojen? Pamiętajmy również o następującej zasadzie, że nigdy w dziejach ludzkości żadne demokratyczne państwo nie zaatakowało innego demokratycznego państwa.

 

 

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca

                                           


  






Oczyszczanie energetyczne ciała i przestrzeni



Liczniki

Ezoter poleca artykuł

Narzędzie bogów i władca Bali

Żywy, groźny, święty - tak w największym skrócie można opisać Wulkan Gunung Agung, najwyższy szczyt Bali. Jego wysokość sięga do 3142 m n.p.m. Swoim wielkim trzonem góruje on nad wyspą przypominając mieszkańcom o potędze bogów. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na listopad 2018

Uran wraca do znaku Barana, Jowisz zaś wkracza w znak swojego władztwa - w znak Strzelca. O tym, a także o mocnym półkrzyżu na pełni 23.11, piszę w prognozie na listopad 2018. Zapraszam do lektury.
więcej »