Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Sylwetki

Suplement świadomości

Autor Jakub Stąpór, 25.11.2017







                                              Suplement świadomości

Przedstawiamy rozmowę z Jakubem Stąpórem - znawcą siły roślin i drzew, praktykującym pracę z energią twórcą strony www.suplementswiadomosci.pl


Jak zaczęły się Twoje doświadczenia z roślinami?
Dosyć klasycznie, czyli rekreacyjnie eksperymentowałem z marihuaną podchodząc do niej bez szacunku jak do używki, zamiast rytualnie. Wiele lat później miałem okres względnej trzeźwości, gdzie poznawałem techniki wchodzenia w odmienne stany świadomości i gdy po jakimś czasie moja sensytywność i wrażliwość neuronalna wzrosły, powróciłem do roślin w kontekście subtelnej psychoaktywności, czyli próbowałem stymulantów roślinnych pokroju yerby mate, ilex guayusy lub kakao oraz różnych suplementów pochodzenia roślinnego wpływających na nastrój. Darze szacunkiem relaksanty takie jak melisa czy lawenda, ponieważ okazały się znakomitą pomocą przy wychodzeniu z uzależnień i w chandryczno-jesienne jak i melancholijno-zimowe wieczory. Tak samo swego czasu wkręciłem się w kadzidła odkrywając ich potencjał w połączeniu z intencjami czy modlitwą. Mało kto wie, że liść laurowy jako kadzidło ma właściwości oczyszczające i podnoszące wibrację. Albo że napar z kwiatostanów legalnej konopi włóknistej potrafi fajnie podnieść nastrój i otworzyć serce. Generalnie kocham różnorodność doświadczeń jak i stanów świadomości, stąd m.in. takie połączenie z roślinami, gdyż jest to łatwy sposób zmieniania własnego stanu.


Czym są dla Ciebie legalne substancje psychoaktywne? Czy możesz je jakoś skategoryzować?

Są po prostu sobą. Potencjalnie mogą być zarówno lekarstwem jak i trucizną, narzędziem do terapeutycznej pracy lub narkotykiem. To ja decyduję jaki nadam kierunek temu doświadczeniu. Ważne jest po co coś przyjmuję - czy mam czystą intencję, czy po prostu szukam duchowych fajerwerków albo ucieczki od siebie.
Jeśli chodzi o kategoryzacje to staram się nie postrzegać tego w podziale na dobre i złe czy lekarstwa i narkotyki. Aczkolwiek istnieje wyraźna różnica pomiędzy roślinami jak i ekstraktami z roślin a syntetycznymi lub półsyntetycznymi substancjami. Te drugie, jeśli są psychoaktywne mogą prowadzić do zanieczyszczeń energetycznych czy przyciągania do siebie różnych ciemnych bytów co w konsekwencji może prowadzić do podpięć i opętań. Ale z drugiej strony mamy takie specyfiki jak kwas l-askorbinowy (wit. C) czy suplement MMS, które mają ogromne walory zdrowotne i pomimo syntetyczności ich zastosowanie jest przeważnie konstruktywne i lecznicze.
Podstawowa lekcja jaką wyciągnąłem z lat eksperymentowania jest taka, że wszystko jest kwestią przyjmowanej dawki jak i intencji. To co popularnie nazywane jest narkotykiem w mikrodawce może tylko podbić nastrój albo nawet w ogóle nie zadziałać, a to co jest  uznawane za lek w zbyt dużej dawce może obciążyć nam wątrobę albo nawet wywołać wymioty, kołatanie serca, pogorszyć funkcje poznawcze itp. Na poziomie energetycznym noopepty i antydepresanty zaklejają serce i inne obszary ciała eterycznego takimi syntetyczno-energetycznymi siatkami, łatkami itp.

W jaki sposób je doświadczasz/ doświadczałeś? W jaki sposób je odczuwasz? Poprzez energię, smak, samopoczucie po nich czy coś jeszcze innego?
Różnie, każdy kontakt z daną rośliną jest indywidualny. Miałem dosłownie kilka sporadycznych doświadczeń połączenia się energetycznego w świecie wizji z roślinami, których nawet nie znałem. Natomiast normą dla mnie w życiu codziennym jest picie wywarów, herbat czy przyjmowanie ekstraktów z roślin albo kadzenie i rytuały z rapee – szamańską tabaką psychoaktywną. Czasami korzystam z wahadełka kiedy tworzę wywar albo chcę przyjąć kilka suplementów, a czasami po prostu czuję co mi jest potrzebne na daną chwilę i wykluczam wtedy umysł. Dla przykładu kakao ma delikatne właściwości stymulujące, ale wielokrotnie przyjmowałem je przed snem czując, że dobrze mi zrobi. Zdarzało też mi się medytować z kwiatami. Kontemplowałem je wtedy czując podobnie jak przy kamieniach szlachetnych jak oddziałują na mnie swoją energią. Jednego dnia potrzebowałem wpatrywać się w białe kwiaty, innego w żółte, ufałem po prostu mojej intuicji bez dociekania jakie to kwiaty – nie chciałem żeby umysł tworzył historie i mi przeszkadzał. Liczyło się to niepowtarzalne doświadczenie.

Co takie substancje mogą dać człowiekowi?
Znowu zależy od substancji/rośliny i po co sięgamy po takie narzędzia. Substancje psychodeliczne na przykład poszerzają świadomość, wprawiają w nastrój refleksyjny albo pobudzają kreatywność czy połączenie z naturą. Mogą też otworzyć trzecie oko, ale istnieje tutaj niebezpieczeństwo dla niedoświadczonych psychonatuów wylądowania w różnych płaszczyznach astrala, gdzie niekoniecznie będą sobie umieli poradzić i wcale nie tam chcieli się znaleźć. Grzyby psylocybinowe z kolei z naprawdę dużą skutecznością wspierają ludzi rzucających nałóg nikotynowy. Ponadto mają zdolność neurogenezy jak i tworzenia nowych połączeń neuronalnych, czym tłumaczy się z naukowego punktu widzenia zmiany przekonań i nawyków podczas takich doświadczeń.
Wiele suplementów może być pomocnych przy wychodzeniu z uzależnień lub w stabilizowaniu nastroju. Są wyekstrahowane z roślin, dzięki czemu stanowią doskonałą alternatywę dla „leków” psychotropowych. Dla przykładu podam 5-HTP czy L-Dope. Ekstrakty z takich roślin jak żeń-szeń, ashwagandha, różaniec górski czy maca poza stabilizacją nastroju wspierają też regenerację ciała, wzmacniają układ autoimmunologiczny, dobrze wpływają na sen i funkcje poznawcze. Mógłbym tak długo jeszcze wymieniać. Pytanie brzmi – na ile jesteśmy kreatywni i otwarci na nowe rozwiązania?


Oprócz roślin zajmujesz się także innymi formami pracy z energią. Jakie to praktyki?
Zacząłem od medytacji z kamieniami szlachetnymi, drzewami, Radykalnego Wybaczania i Reiki. Żaden człowiek nie uczył mnie medytować, nauczyłem się tego od kamieni. Budziły one moją sensytywność, ułatwiały też osiąganie głębokich stanów medytacyjnych, ponieważ uspokajają układ nerwowy i harmonizują półkule mózgowe. Okazały się również nieocenioną pomocą przy wychodzeniu z uzależnień. Często kiedy łapały mnie nawroty narkotyczne układałem sobie odpowiednie kamienie na ciele na wysokości danych czakr i po 20-30min. mogłem wracać do życia ze spokojem. Reiki również pomogło wyjść mi z uzależnień, gdyż zwiększyła się moja sensytywność i wewnętrzne widzenie energii. Po 2-letniej przerwie przyjąłem LSD, MDMA oraz grzyby i zobaczyłem oraz poczułem, że tylko grzyby są kompatybilne z ludzkim ciałem jak i duchem. LSD i MDMA brudziło mi energię, robiło dziury w aurze, musiałem potem odzyskiwać swoją moc. To są narzędzia do pewnego etapu, potem jak człowiek zmienia swoją wibrację na stałe, mogą ściągnąć w dół i zaburzyć.
Później sporo pracowałem z ustawieniami systemowymi, dzięki którym nauczyłem się przepuszczać energię przez siebie. To z kolei doprowadziło mnie do pewnej inicjacji w miejscu mocy, po której rozpocząłem pracę z energią poprzez ciało i gardło. Nauczyłem się wpadać w trans albo rozpoznawać kiedy proces zaczyna się we mnie i poruszałem się intuicyjnie oraz wydawałem różne dźwięki z siebie lub do siebie (skupiając się na konkretnym organie wewnętrznym), by przetransformować emocje i zintegrować stare struktury energetyczne lub oczyścić się z czegoś i przyjąć nową energię. Trochę podobną praktyką tyle, że bardziej dynamiczną jest 5 Rytmów.
Z czasem nauczyłem się też poruszać w świecie wizji, a ostatnio sporadycznie mam świadome sny. Dużo też zwierząt mocy pojawia mi się spontanicznie w życiu codziennym fizycznie albo w tzw. wyobraźni. Czasem świadomie sięgam, do któregoś z nich kiedy potrzebuję jakiejś odpowiedzi. Na przykład raz byłem w przestrzeni, gdzie miał być koncert mis i gongów. Nagle coś mi przestało pasować, więc zwróciłem się do konia i od razu zobaczyłem oszalałego ogiera, którego coś próbuje agresywnie ujarzmić. Była w tym manipulacja, tak więc wyszedłem jeszcze zanim się zaczął koncert. Później słyszałem od znajomych niemiłe relacje, co potwierdziło moje odczucia. Fajnie też można podziałać z przeróżnymi kartami mocy albo runami w zależności z jakimi egregorami chcemy wejść w relację i na ile są one czyste.
Generalnie już samą intencją można mocno pracować z energią – przykładem tego są szałasy potów.


W jaki sposób doświadczasz energii drzew? W jaki sposób ją odczuwasz? Poprosimy o kilka zdań dla czytelników.
Pytam się danego drzewa czy mogę podejść, czy chce kontaktu ze mną i sprawdzam swoje odczucia. Podchodzę też tylko do starych drzew. Następnie, jeśli się zgodzi, przykładam dłonie, czasami czoło i zamykam oczy skupiając się na odczuciach. Przeważnie drzewa uziemiają, wyjątkiem jest topola, która raczej „wyrywa z butów”. Zdarzało mi się wchodzić w procesy z drzewami, że na przykład będąc w lesie szukałem energii ojca w którymś drzewie albo pamiętam jak robiłem jeden arkusza Radykalnego Wybaczania związany z mamą w kontekście wychowania mnie i mego rodzeństwa. Znalazłem wtedy drzewo, które rozchodziło się na trzy pnie a tuż obok była osobna brzoza. Czułem w tym energię naszej rodziny – z jednej matki wyszła trójka dzieci, a to osobne drzewo reprezentowało dla mnie mojego przyszywanego brata, którego moja mama na 5 lat wzięła do domu jako rodzina zastępcza.
Miałem też wspomnianą wyżej inicjację od pewnego starodrzewu mieszczącego się w miejscu mocy w Anglii. Było to bardzo zanieczyszczone energetycznie miejsce, ponieważ na jego terenie organizowany jest festiwal muzyczny Glastonbury, gdzie dużo ludzi ćpa i śmieci. Jak tylko położyłem się na drzewie, to od razu poczułem i usłyszałem w umyśle – „Zejdź ze mnie”. Posłuchałem się, zacząłem chodzić wokół drzewa, kontemplować je w całości i powolutku przełamywałem swój wstyd, lęk, oczekiwania itd. tańcząc i śpiewając dla niego. Po chwili pierwszy raz w życiu wpadłem w trans i poczułem jak na poziomie serca łączę się z tym drzewem. Przeszła przeze mnie fala niesamowitego wzruszenia i szlochu. Później uklęknąłem i pojawiła się we mnie mantra, którą puszczałem do ziemi, a ta wibracja szła do drzewa lecząc je od korzeni. A potem położyłem się i przestałem oddychać. Zesztywniały mi mięśnie, gardło się zamknęło. Trwałem tak może z minutę, czułem że jest to dla mnie bezpieczne. Odpadła ode mnie jakaś energią i nagle wziąłem wdech cały swoim ciałem, każdą komórką. To było ponowne narodziny. Zalały też mnie wizje okaleczonych zwierząt i od tamtej pory nie jem już mięsa. To było piękne, transcendtentalne doświadczenie, w którym uzdrawialiśmy się nawzajem z tym drzewem.
Ostatnio z kolei miałem proces ze swoimi blokadami seksualnymi. Znalazłem wtedy w parku drzewo, które również rozwarstwiało się na dwa pnie, a po środku rozwarstwienia była dziura przypominająca waginę. Zapytałem kilkakrotnie drzewo czy jest w stanie przetransformować energię, w której byłem – ogromna złość do kobiet i lęk przed waginą, coś na kształt klasyka z psychoterapii, kiedy pacjenci rysują z podświadomości waginy wyposażone w spiłowane zęby. Drzewo odpowiedziało, że spoko, więc wskoczyłem na nie swoim łonem na wysokości tej dziury i można powiedzieć, że uprawiałem przez chwilę energetyczny seks z drzewem. Takie transowe procesy to są niepowtarzalne jednorazówki, ale najlepsze w swojej unikalności.

Jakub Stąpór – prowadzi wykłady w różnych miastach Polski dzieląc się wiedzą o roślinach („Alchemia Psychoaktywności”) oraz o pracy z energią („Praktyki energetyczne”).
Jest też twórcą strony - www.suplementswiadomosci.pl
kontakt: herku@vp.pl

 

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca artykuł

Naturalna Pani Domu. Sprzątaj ekologicznie tanio bez wysiłku.

Sprzątanie to czynność, którą niewiele osób lubi. Autorka przekonuje jednak, że nie musi tak być. Prawdopodobnie słyszałeś o zaletach popularnych produktów, takich jak soda oczyszczona, sól czy ocet, używanych do usuwania plam i czyszczenia. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na grudzień 2017

Wejście Saturna w Koziorożca - absolutnie kluczowy moment tego roku. Co to oznacza, jakie będzie mieć to konsekwencje? Co nas czeka w grudniu? Co z "kolanem" Jarosława Kaczyńskiego? O tym w prognozie na grudzień.
więcej »