- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Sylwia Kuran, 29.01.2012
Nazywam się Achala, Sylwia Kuran. Pasją, a zarazem powołaniem mojego życia jest pomaganie sobie i innym w stawaniu się bardziej świadomymi i zdrowymi ludźmi. Wierzę w niezmierzony potencjał człowieka do tego, by kochać, współczuć, rozumieć, rozwijać się i być szczęśliwym.
I wierzę w niego tak głęboko, że postanowiłam zadedykować swoje życie wydobywaniu z siebie i innych tego, co w nas, ludziach, najpiękniejsze.
Moje małe przebudzenie nastąpiło, gdy w 2006 roku zaczęłam regularnie ćwiczyć jogę. Choć byłam z początku bardzo sceptycznie nastawiona do jogi, z czasem zaczęłam zauważać, że te proste ćwiczenia wykonywane na macie nie tylko rozpuszczają napięcia, które przez lata nagromadziły się w moim ciele, ale też w przedziwny i tajemniczy sposób uspokajają umysł, oraz zmieniają sposób w jaki patrzę na siebie i moje życie. To wtedy, na macie do jogi, po raz pierwszy spojrzałam swoim "demonom" prosto w oczy i uświadomiłam sobie, jak wiele ograniczeń sama sobie stworzyłam. Punkt, z którego startowałam nie był prosty - choć byłam wtedy jeszcze bardzo młoda, miałam już problemy z bezsennością, depresją i było we mnie pełno lęku i złości.
Joga pokazała mi wyraźnie, jakie części mnie czekały na uzdrowienie, a nawet pomogła w częściowym odzyskaniu zdrowia. Uwolniła mnie od depresji i bezsenności oraz dała mi zasmakować spokoju ducha. Pomyślałam wtedy: "Skoro postawiłam dopiero kilka kroków na tej drodze i uwolniłam się od zaledwie kilku moich ograniczeń... to co musi się kryć dalej? Dokąd zaprowadzi mnie ta droga?"
Bardzo szybko rozsmakowałam się w tym spokoju ducha i poczuciu wewnętrznej pełni, którą dawała mi joga. Nie wiedziałam jednak co zrobić, by ten cudowny stan umysłu, którego doświadczałam na macie przenieść także na swoje życie codzienne. Gdy kończyłam ćwiczyć jogę, spokój ducha utrzymywał się jeszcze na jakiś czas, aż do momentu gdy... ktoś mnie wkurzył. Pewnie znasz to bardzo dobrze. Każdy potrafi być "oświecony" wtedy, gdy wszystko idzie po jego myśli. Ale działać w sposób oświecony w obliczu wyzwań jakie stawia nam każdego dnia życie... To prawdziwe mistrzostwo. To było coś za czym zaczęłam tęsknić. I wszystko w środku mówiło mi, że tak, to jest możliwe! Wiedziałam, że jedyne czego mi trzeba to tej wody życia, która ożywiłaby we mnie ten potencjał. Potrzebowałam nauczyciela duchowego, który zaprowadziłby mnie "do domu" - do tej przestrzeni serca we mnie, której obecność dopiero zaczynałam sobie uświadamiać.
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |