Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Psychologia i emocje

Czy można leczyć zdrowego...

Autor pabelix, 11.01.2010

 

Czy można leczyć zdrowego...

Co zrobić, żeby „on” przestał pic?
Często z racji mojej działalności społecznej spotykam się z pytaniem: Co zrobić, żeby „on” przestał pic? Z pytaniem co zrobić, żeby „ona” przestała, dotąd się nie spotkałem...

Zadaję wtedy pytanie: a czy „on” chce przestać? Czy ma świadomość problemu?
Oczywiście dowiaduje się, że nie, nie ma problemu, nie uważa ze ma problem...

Cóż... więc jak  leczyć „zdrowego”?
Jeśli nie ma choroby , nie ma lekarstwa... Wielokrotnie spotkałem się także z sytuacją:

Przychodzi mężczyzna i mówi:  Dzień dobry... żona mi kazała tu przyjść. Pytam: ma Pan problem z alkoholem? - nie usłyszałem nigdy że mam....
- Więc jak możemy Panu pomóc? W czym możemy służyć?
On nie wie, i w zasadzie już nigdy nie wraca ...

Więc kto tak naprawdę ma problem? Brutalna prawda brzmi tak, że problem mają wszyscy dookoła. Alkoholizm jest chorobą systemową, prowadzącą do dysfunkcji całego systemu rodzinnego, a powszechnie się uważa, że tylko jedno ogniwo należy leczyć. Nic bardziej mylnego.Zapominamy, że interakcje wewnątrz systemu dotyczą wszystkich jego składników, więc jego naprawa może się rozpocząć w dowolnym miejscu. Tylko jakże ciężko jest to sobie uświadomić... Wiele osób stara się na siłę „leczyć” Szkoda czasu. Raz jeszcze powiadam: nie można leczyć, jeśli pacjent nie jest świadomy choroby. To niewiele pomaga. Trwałe zmiany dokonują się wyłącznie wtedy, gdy istnieje silny imperatyw wewnętrzny  do ich dokonania. Jeśli ktoś nie potrafi sobie uświadomić że jest chory, najlepszą rzeczą jaka może zrobić otoczenie, by mu w tym pomóc, jest zajęcie się naprawą pozostałych elementów systemu, czyli „Sobą”

Tak! Wiem, że to co napisałem może spowodować oburzenie czytającego, ale kilkuletnie doświadczenie związane z moja działalnością w ruchu abstynenckim, tysiące rozmów z osobami, które doświadczyły problemu alkoholowego, utwierdzają mnie w tym przekonaniu. Problemem alkoholika, który jest główną przeszkodą w podjęciu leczenia, jest to, że absolutnie nie widzi problemu. Wszystkie prośby, groźby i tłumaczenia trwale nie skutkują. Doświadczenie uczy, że nawet jeśli na jakiś czas ktoś przestanie pić, to czyni to dla chwilowej poprawy sytuacji rodzinnej czy zdrowotnej i w momencie, gdy uzna, że już jest „ok”, zaczyna znowu sięgać do kieliszka.

Cóż więc zrobić ? Powiadam raz jeszcze: zostawmy pijącego „samemu sobie”. Inaczej nie uświadomi sobie niczego. Brutalne? Pewnie, że tak. Ktoś może zarzucić mi, że proponuję bierną postawę wobec problemu. Nic bardziej mylnego. Zajęcie takiej pozycji wymaga heroizmu. Tak, nie boje się tego słowa. Wymaga bowiem złamania schematów, które każą nam współcierpieć, pomagać i litować się.

Zmierzyć się z opinią otoczenia, rodziny...
I to jest właśnie najtrudniejsze... Dlatego wymaga niezwykłej odwagi i świadomości istoty problemu, ale to jedyna skuteczna droga jaką znam. Alkoholik musi odczuć, że świat w jakim funkcjonuje się zmienił.Pamiętajmy: nie wytrzeźwiejemy za nikogo. Możemy jednak sprawić, by sam tego zechciał. Dokonać może się to wyłącznie wtedy, gdy doprowadzimy do wytworzenia zupełnie nowej, nieakceptowalnej dla alkoholika rzeczywistości. Pracujmy nad sobą. Problem alkoholowy jest problemem całej rodziny, nie tylko pijącego. Nie bójmy się udać do specjalisty. Nie jest niczym wstydliwym wizyta u psychologa czy w poradni odwykowej. Wstydzić powinni się ci, którzy zachowują bierność wobec problemu mając jego świadomość. Tylko wtedy może się udać. Zdaję sobie sprawę z pobieżnego potraktowania problemu w tym tekście. Każde z możliwych do wyodrębnienia zagadnień w nim zawartych wymaga oddzielnego, obszernego omówienia. W miarę możliwości postaram się to uczynić, w oparciu jedynie o doświadczenie osobiste - moje,oraz osób z którymi dane mi się było spotkać. Bez teoretyzowania  i akademickich dywagacji. Wdzięczny będę za wszelkie uwagi. Proszę je kierować na adres: pabelix@onet.eu

Autor jest wiceprezesem Stowarzyszenia Abstynenckiego

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca

                                           


  






Oczyszczanie energetyczne ciała i przestrzeni



Liczniki

Ezoter poleca artykuł

Co to jest afirmacja?

Afirmacje to z reguły krótkie, pozytywne zdania, które są tak stworzone na poziomie świadomości, by przekonać podświadomość o innym stanie rzeczy niż jest. Afirmacje są potrzebne, by wykasować stary program i wgrać w jego miejsce nowy program, oczywiście na poziomie podświadomości. Ma to na celu poprawienie jakości życia danej osoby. Afirmacje mają na celu pobudzić pozytywne uczucia i zastąpić nimi te negatywne. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na czerwiec 2019

Ciekawy i mocny układ trzech ważnych figur sprawia, że w nadchodzących tygodniach nuda i stagnacja nam nie grozą. Jakie są konsekwencje wyborów do Parlamentu Europejskiego? Jaka nas czeka jesień polityczna? Zapraszam do lektury prognozy na czerwiec 2019.
więcej »