- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Lena Świadek, 19.07.2011
Idea piękna od wieków hipnotyzowała świat. Formuły jego osiągnięcia sprzedają się szybko i za bajońskie sumy, a wyrzeczenia, do jakich jesteśmy w stanie się dla niego posunąć bywają absurdalne. Historie o mocy piękna począwszy od Klepoatry, a na Angelinie Jolie skończywszy działają jak opium dla mas- uzależniająco i odurzająco.
A jednak czy wiemy czym jest prawdziwe piękno? Czy da się je rozbić na czynniki pierwsze? Zdefiniować, opisać, opracować receptę? Czy naprawdę wiemy czym ono jest?
Gdy przyglądam się tematowi piękna we współczensnym kontekście, mam wrażenie, że nie tylko zagubiliśmy jego istotę, ale uwierzyliśmy, że jest czymś zupełnie innym od orygniału. Pokojówka przebrana za królową i strojąca, w swym mniemaniu, królewskie miny.
Prawdziwe piękno, tak jak je rozumiał Platon, tak jak o nim piszą mistycy, pochodzi z wnętrza. Z naszego połączenia z boskim światłem, które następnie wypromieniowuje na zewnątrz zarówną piękną formę, jak i wdzięk, inteligencję, ale przede wszystkim to unikalne coś, co możemy zdefiniować jako kwintesencję siebie.
Piękno we współczesnym wydaniu to karzeł tej koncepcji; niezdrowa obsesja chudości i młodości, redukcja piękna do obiektu zaspokjenia żądzy w formie anoroektycznej nastolatki o wyzywającym spojrzeniu gotowej na wszystko. Najdziwniejsze jest to, że miliony kobiet i mężczyzn bez szemrania połknęło w całości tę smutną bajkę.
Nie mam nic przeciwko młodości oraz naturalnej szczupłości, ale model lansowany przez media jest modelem atakującym prawdziwą kobiecość, co gorsza, modelem nierealym, którego osiągnięcie wiąże się z wyrzeczeniami kończącymi się wyniszczeniem ogranizmu. Miliony kobiet głodzi się, wpadając w anoreksję, by sprostać kultowi współczesnego piękna; wstrzykuje w siebie chemiczne substancje, by przedłużyć młodość. Wszystko po ro, by dopasować się do modelu. Abstrakcja pogłębiona faktem, że większość z modelek na okładkach jest po mocnym fotoshopie.
Czy zadałaś sobie kiedyś pytanie dlaczego z taką łatwością przyjęliśmy ten model wyrzekając się swej unikalności?
300 lat temu model piękna był zupełnie inny. Kobiety zmuszały się do jedzenia, by osiągnąć osławione rubensowskie kształty; coś, co obecnie wydaje nam się równie absurdalne jak zapewne nasze obecne działania wydadzą się przyszłym pokoleniom.
Zapytałam siebie: czym jest prawdziwe kobiece piękno? W odpowiedzi pojawił mi się obraz Bogini tańczącej przede mną swój taniec boskiej kobiecości. Piękna, dorodna, bez wstydu, z dumą nosiła swoje piękno i kobiece kształty, pełna życiodajnej mocy, hojna w dawaniu i przyjmowaniu, w tym także rozkoszy, silna mocą miłości do siły wyższej, do siebie, do innych, do świata. Wsłuchana w mądrość swej duszy, wyrażającą się przez ciało i jego cykle. Po prostu zachwycająca. Miała w sobie wszystkie kolory i zmieniała się jak kalejdoskop; raz wyglądała jak afrykańska królowa, raz jak celtycka wróżka, za chwilę jak Wenus.
(1)
| Bravo!!! | 23.07.2011 15:01 ~Anka |
| Hej, super sprawa! Tak trzymać dziewczyny! | |
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |