Kartka z Astrokalendarium 28.09.2026 Mars wkracza w znak Lwa
Po blisko dwóch miesiącach wędrówki przez znak Raka, Mars opuszcza obszar swojego upadku i wkracza do znaku Lwa. To wyraźna zmiana jakości energetycznej. Mars, kojarzony z działaniem, odwagą, inicjatywą, walką o swoje cele i zdolnością do podejmowania decyzji, w znaku Raka działał bardziej emocjonalnie, pośrednio i defensywnie. Teraz otrzymuje znacznie bardziej sprzyjające warunki do wyrażania swojej natury.
Lew jest znakiem ognistym, a ogień pozostaje domeną Marsa. Co więcej, jest to znak, w którym energia działania może zostać połączona z potrzebą ekspresji, kreatywności i pokazania światu własnej siły. Mars w Lwie nie chce jedynie działać. Chce działać z rozmachem, odważnie i w zgodzie z tym, co uważa za ważne. Potrzebuje celu, który rozpala wewnętrzny ogień.
To czas, w którym po okresie większej ostrożności, emocjonalnego wycofania czy koncentrowania się na sprawach związanych z bezpieczeństwem możemy poczuć większą gotowość do działania. Mars w Lwie przypomina, że życie nie polega wyłącznie na zabezpieczaniu się przed tym, co trudne. Czasami trzeba również wyjść z ukrycia, zrobić krok do przodu i pozwolić sobie na ekspresję własnych pragnień.
W tym samym czasie Księżyc wkracza do Byka, co tworzy interesujące uzupełnienie marsjańskiej energii. Byk jest znakiem ziemskim, związanym ze stabilnością, cierpliwością, bezpieczeństwem i budowaniem czegoś trwałego. Księżyc znajduje się tutaj w swojej egzaltacji, dlatego jego potrzeba emocjonalnego zakorzenienia może działać szczególnie konstruktywnie. Ogień Marsa otrzymuje więc ziemskie podłoże, na którym można coś realnie budować.
Do tego dochodzi trygon Słońca z Uranem, aspekt sprzyjający przebudzeniu, świeżości i przełamaniu rutyny. Uran wnosi element zaskoczenia, niezależności i potrzeby zmiany, natomiast Słońce symbolizuje świadomość siebie, poczucie tożsamości i życiową siłę. Ich harmonijna relacja może symbolicznie otwierać przestrzeń na nowe pomysły i nieoczekiwane rozwiązania. Osoby, które w ostatnim czasie dopadła jesienna melancholia, mogą poczuć, że coś zaczyna się w nich ponownie rozświetlać.
To może być moment odzyskiwania kontaktu z własną energią. Nie chodzi jednak wyłącznie o entuzjazm czy chwilowy przypływ motywacji. Mars w Lwie pyta również o to, co naprawdę chcemy zrobić ze swoim potencjałem. Gdzie chcemy być aktywni? O co jesteśmy gotowi zawalczyć? Co jest dla nas na tyle ważne, aby włożyć w to energię, czas i wysiłek?
Druga połowa dnia przynosi jednak znacznie bardziej wymagającą konfigurację. Na kilka godzin uformuje się rzadko spotykany wielki krzyż, którego podstawą będzie uściślający się mocny półkrzyż Marsa w Lwie, Wenus w Skorpionie i Plutona w Wodniku. Księżyc w Byku domknie tę figurę, tworząc układ o dużym napięciu.
Wielki krzyż jest konfiguracją, która symbolicznie może przynosić poczucie presji, konieczności działania i konfrontacji z różnymi, często sprzecznymi potrzebami. Ogień, ziemia, powietrze i woda spotykają się tutaj w jednym układzie, a każda z tych jakości chce skierować energię w inną stronę. Możemy więc doświadczać sytuacji, w których z jednej strony chcemy działać natychmiast, z drugiej potrzebujemy bezpieczeństwa, jednocześnie mierząc się z intensywnymi emocjami i koniecznością zmiany dotychczasowego sposobu funkcjonowania.
To trudna, twarda i kryzysowa figura, ale kryzys nie musi oznaczać wyłącznie destrukcji. W astrologicznej symbolice napięcie może stać się siłą, która uruchamia działanie. Wielki krzyż wymaga wysiłku, konsekwencji i gotowości do pracy nad tym, co nie działa. Nie pozwala łatwo ominąć przeszkody. Zmusza raczej do znalezienia sposobu, aby przez nią przejść.
Właśnie dlatego ta konfiguracja może mieć w sobie szczególny potencjał skuteczności. Kiedy różne siły naciskają jednocześnie, pojawia się potrzeba mobilizacji. Możemy zostać postawieni przed zadaniem, którego wcześniej unikaliśmy, albo poczuć, że dłużej nie możemy pozostawać w miejscu. To, co trudne, może wymagać od nas większej dojrzałości, odpowiedzialności i determinacji.
Mars w Lwie przypomina przy tym, że wysiłek ma sens wtedy, gdy służy czemuś, co naprawdę jest dla nas ważne. Nie każda walka jest potrzebna i nie każdy konflikt wymaga naszego zaangażowania. Prawdziwa siła nie polega na tym, aby reagować na wszystko, lecz na umiejętności rozpoznania, o co rzeczywiście warto walczyć.
Dzisiejsza symbolika może więc prowadzić od emocjonalnego zmęczenia do ponownego uruchomienia wewnętrznego ognia. Możemy poczuć, że wraca chęć życia, działania i tworzenia. Jednocześnie konfiguracja wielkiego krzyża przypomina, że rozwój rzadko odbywa się bez wysiłku. Czasami właśnie ciężar odpowiedzialności, wymagające doświadczenia i konieczność pokonania przeszkód stają się tym, co buduje naszą siłę.
📌Astrocoaching-wykorzystaj energię dnia i zrób ćwiczenie:
Zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz sobie na trzy pytania:
Co jest dziś dla mnie naprawdę ważne?
W co chcę włożyć swoją energię i zaangażowanie?
Jaki jeden konkretny krok mogę zrobić już teraz, aby przybliżyć się do tego celu?
Nie szukaj idealnego rozwiązania. Wybierz jeden mały, ale realny krok i zdecyduj, kiedy go wykonasz.
Cel ćwiczenia: uświadomienie sobie, na co warto świadomie kierować swoją energię, oraz przełożenie wewnętrznej motywacji na konkretne działanie.
📍Twórca treści: Anna Gibaszewska
Astrologia | Astrokalendarium | Astrocoaching