Co nas czeka w nadchodzącym tygodniu? (05-11.10.2026)
Sprawdźmy astrologiczny raport (05-11.10.2026)
Pierwszy atak jesieni mamy już za sobą. I choć chłód, deszcz, pochmurne niebo i nocne przymrozki o tej porze roku to nic zaskakującego, to jednak rozpieszczeni wyobrażeniami o pięknej złotej polskiej jesieni marzymy o ładnym, ciepłym babim lecie. Wygląda na to, że pogoda będzie bardziej łaskawa, pozwalając się pozbyć melancholijnych nastrojów, w które wpadają ci, którzy nie lubią panującej obecnie pory roku.
Poniedziałkowy poranek przyniesie pewną konfuzję i sprzeczne nastroje. Z jednej strony Księżyc wkroczy w aktywny, dynamiczny i słoneczny znak Lwa, co naładuje energią i zachęci do działania. Z drugiej zaś strony Księżyc znajdzie się między młotem a kowadłem – w opozycji do Plutona oraz w koniunkcji z Marsem. Z pozytywnego nastawienia do życia niewiele zostanie. Obudzić się może złość, wściekłość, frustracja i irytacja związana z licznymi ograniczeniami i blokadami, z którymi się zmagasz.
Zdecydowanie lepiej, przyjemniej i weselej zrobi się we wtorek. Koniunkcja Księżyca z Jowiszem przywoła piękne wspomnienia z lata i wakacji, zachęci do nawiązania nowych kontaktów towarzyskich oraz wzmocnienia i odświeżenia starych znajomości i relacji. Jest zatem szansa, że łatwiej docenisz piękne, barwne i malownicze strony jesieni.
Bardzo miło i sympatycznie zrobi się we środę. Aktywność na polu towarzyskim, w relacjach i interesach zapewni koniunkcja Merkurego z Wenus oraz sekstyl Marsa z Uranem. Dołączy do tego Księżyc, który wkroczy w pracowity, lubiący porządki i dobrą organizację znak Panny. Doskonale będą szły ważne negocjacje, debaty, dyskusje, mediacje i handlowe pertraktacje. Okaże się, że można osiągać świetne wyniki, zdobywać cele oraz realizować ambitne plany bez presji, agresywnej, niszczącej rywalizacji, w której obie strony zyskują i nikt nie przegrywa.
W piątek otworzycie się na romantyczny, nieco nostalgiczny, ale zarazem piękny, delikatny i subtelny wymiar jesieni. Księżyc wkraczając w znak Wagi, w opozycji z Neptunem, uwrażliwi was na to wszystko, co w tej porze roku jest wyjątkowego, niezwykłego i wzruszającego. To idealny dzień na randkę, spotkanie z dawno niewidzianym przyjacielem, wieczorne rozmowy o życiu przy kieliszku dobrego wina.
W weekend trudno będzie zachować spokój ducha i umysłu. Przed wami dwa trudne, nerwowe i niespokojne dni. Sobotni nów Księżyca – zwykle pomyślny, otwierający na rozwój i sukcesy dzień – znajdzie się w opozycji do Saturna, co mocno poczujecie w postaci zmęczenia, znużenia, psychicznego i kondycyjnego przeciążenia. Dojdzie do tego kwadratura Wenus z Marsem, co nieprzyjemnie wpłynie na uczuciowe relacje i związki. Narastające komplikacje, problemy, troski i zmartwienia ujawnią liczne słabości, braki i ograniczenia w tych układach, które wydawały się niemal idealne.
Symbolicznych ponurych jesiennych chmur nie zabraknie również w niedzielę. Opozycja Księżyca z Eris oraz popołudniowe wejście Księżyca w znak Skorpiona sprawią, że trudno wam będzie znaleźć pozytywne i optymistyczne strony codzienności. Iskrzyć może w związku, narastać będą nieporozumienia i spory z członkami rodziny, pod znakiem zapytania stać będą plany i strategie. Jednak zamiast się pogrążać w smętne rozważania, lepiej postawić na twórczą pracę z emocjami, medytacyjny wgląd w duszę, szczerą i ciepłą rozmowę, z bliskimi sercu ludźmi, którzy nigdy was nie zawiedli.
Astrologia | Astrologiczny raport tygodniowy