- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Zbigniew Królicki, 18.04.2011
Aby zrozumieć medycynę chińską w jej tradycyjnym ujęciu należy nie tylko ją studiować i poznawać zmysłami obiektywnymi czy tzw. "świadomością zewnętrzną", należy wewnętrznie włączyć się w proces poznawczy i stać się jednocześnie elementem tego procesu.
W ostatnich latach można zaobserwować zainteresowanie medycyną wschodu, a szczególnie medycyną chińską. Zioła, preparaty, specyficzna dieta; akupunktura, moksa; ćwiczenia oddechowe i tai-chi ze względu na swoją inność i tajemniczość mają rozwiązać problemy zdrowotne z którymi nie może poradzić sobie medycyna zachodu. Okazuje się ,że w wielu przypadkach początkowe zainteresowania i fascynacje mijają , ustępując miejsca zniechęceniu a nawet wrogości. Pacjenci nie mają czasu na długo trwające kuracje, niechętnie stosują się do zaleceń związanych z koniecznością zmiany przyzwyczajeń, a już zupełnie staje się dla nich niezrozumiałe i śmieszne wypytywanie lekarza o ulubiony kolor, samopoczucie wiosną czy o godzinę udawania się do toalety.
Lekarze, którzy zainteresowali się akupunkturą dostrzegając jej ogromną skuteczność w niektórych schorzeniach stają zupełnie bezradni przed brakiem jakichkolwiek efektów w innych przypadkach. Jakby tego było mało okazuje się, że powiązanie diagnostyki zachodniej z terapiami wschodnimi przynosi w wielu przypadkach raczej żałosne efekty. A opanowanie klasycznej diagnostyki orientu wymaga kilku lat studiów i kilkunastu lat (jak w przypadku diagnostyki z pulsu) pracy praktycznej.
Inne rozumienie chorób i przyczyn ich powstawania; inaczej określane narządy, organy i funkcji ciała; zupełnie odmienne powiązania między nimi, operowanie pojęciami energii- różnie nazywanej i wartościowanej , niespotykane metody diagnozy. To wszystko napotyka na bierny opór umysłu, który był przez wiele lat uczony inaczej. Nie bez znaczenia jest również stosunek środowiska medycznego do takich poczynań, który nie zawsze można uznać za życzliwy.
Z tych powodów wielu lekarzy, pomimo spektakularnych sukcesów, odchodzi od takiej praktyki uważając, że medycyna wschodu i naturoterapia nie jest do dogłębnego nauczenia i zrozumienia przez ludzi zachodu, a generalnie to raczej się dla nas nie nadaje bo po prostu jesteśmy inni.
Czy tak jest naprawdę?
Proces poznania
Żadnego aspektu ludzkiego życia jak również jego poznania, nie można rozpatrywać w oderwaniu od pozostałych.
Dla człowieka Wschodu jest to oczywiste, dla człowieka Zachodu trudne do przyjęcia, gdyż kłóci się z dotychczasowym, tradycyjnym rozumieniem wiedzy, umiejętności, nauki. A precyzyjniej - z dotychczasowymi założeniami nauki czy medycyny.
Z poznania szczegółowych faktów, zjawisk jeszcze nie wynikają wnioski do poznania i zrozumienia ludzkiej egzystencji, losu, zdrowia i chorób.
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |