- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Lena Świadek, 04.03.2011
Przedstawiamy kilka głównych zasad Diety Wolności - Diety Miłości, która nie opiera się na wyrzeczeniach i ograniczeniach. Sprawdź jak możesz osiągnąć wagę, z którą będziesz czuł się atrakcyjnie. Nie jest to proste, ale wykonalne!
Dieta i wolność? To przecież niemożliwe! A do tego miłość? Czysty żart.
Kiedyś także tak myślałam. Jako młodziutka modelka, dość regularnie słyszałam, że jestem za gruba, w związku z czym odchudzałam się obsesyjnie stosując każdą z zasłyszanych drakońskich diet. Działały- do czasu kiedy zadziałało jo-jo lub powodowały przedziwny stan, kiedy nie jedząc prawie nic, wciąż tyłam.

I wtedy do mich rąk trafiła kontrowersyjna książka Marie Claire „Dieta bez diety’ (No Diet Diet), która opracowała rewolucyjną metodę ‘słuchania swego ciała’. Twierdziła, że kiedy zapewniamy naszemu ciału to, czego potrzebuje, bez poczucia winy, a co za tym idzie w odpowiednich ilościach, wówczas nasze ciało naturalnie spala pokarm pobierając potrzebne mu z niego substancje. Tzw. ‘zachcianki’, argumentowała, są po prostu sygnałem ciała, że potrzebuje jakiejś witaminy bądź minerału. Mało tego, ciało ‘głodzone’ dietą przechodzi w stan ‘postu’, a więc zawiesza metabolizm i początkowy naturalny spadek wagi kończy się zwolnionym lub zatrzymanym trawieniem.
Jeśli po okresie diety, ponownie zaczniemy karmić ciało, zareaguje ono trybem ‘trzymać! Łapać! Nie puszczać!” na zapas kolejnej głodówki. Stąd słynne jo-jo.
Jestem empirykiem, wszystko próbuję na sobie. Spróbowałam. Przyznam, nie bez lęku. Na początku było ciężko, nie mogłam przestać jeść. Ale to moja wygłodzona głowa i zasuszone kubki smakowe, że o oczach nie wspomnę.
Powoli zaczynałam traktować moje ciało jak sojusznika. Rozpoznawałam sygnały, czy na pewno jestem głodna czy tylko zdenerwowana? Czy już się najadłam? Czy mogę tę czekoladę zastąpić czymś innym? Zadziwiałam samą siebie. Jadłam o wiele mniej i o wiele lepiej niż na tzw. diecie. A do tego nie miałam ani poczucia straty /takie pyszne lody, ale ja przecież nie mogę/ ani winy /no pyszne były lody, ale teraz te 500 kalorii zamanifestuje się w kolejnym pysznym płacie brzusznym/.
Bez żadnego wysiłku, za to z wielką radością, osiągnęłam i byłam w stanie utrzymać zgrabną sylwetkę. Owszem, ważyłam kilka kilogramów więcej niż modelingowa wersja mnie, ale też pojęłam, że ‘model’ lansowany na wybiegach jest absolutnie sztuczny, a do tego bardzo niezdrowy.
Stopniowo zaczęłam tę dietę stosować na moich klientach w połączeniu z pracą wewnętrzną, bo też umówmy się, że tusza to bardziej problem psychiczny niż cokolwiek innego. Zbędne kilogramy to tylko fizyczny symptom nie-radzenia sobie z emocjami, nie-akceptowania siebie lub po prostu niewiedzy na temat tego, co dobre dla naszego ciała.
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |