- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Blanka, 26.12.2010
W 3 odcinku „Przystanku Arambol” będziemy poruszać się w nocnych rytmach, poznając smak Goa nocą. Poznamy też lepiej Diega i Fabia, usłyszymy miłosną historię Królowej Płomieni oraz poczujemy jak to jest, kiedy spędza się upalne popołudnie na plaży w Arambol.
Isa i Gedże wyruszyli ze swoimi buławami w miasto wcześniej. Diego musiał wydać dyspozycje swym dziesięciu chłopcom i zająć się paroma bieżącymi sprawami, co zajęło mu około pół godziny. Czekam na niego, zaprzyjaźniając się z kilkoma spośród jego pomocników i odpowiadając po kilka razy na pytania: Skąd jestem. Ile mam lat. Czy mam chłopaka. Kiedy Diego jest gotowy, wsiadamy na jego skuter i pędzimy po chwili przez małe centrum Arambol, opuszczone przez wszystkich lokalnych mieszkańców, którzy o tej porze od dawna śpią, ułożywszy się całymi rodzinami w domach na matach. Miasto należy teraz do turystów, poszukiwaczy słynnych imprez na Goa, wydeptujących ścieżki między barami i klubami.
Rano spragnieni duchowości, ćwiczący jogę na dachach ośrodków, w ciągu dnia plażowicze, po zachodzie słońca próbują się dostroić do nocnych klubowych tonów. Jedziemy pomału. Dzwoneczki świątynne, dźwięki mantr błogosławiące wszystkich żyjących swoimi wibracjami oraz śpiewy z pobliskiego kościoła dawno już zamilkły. Teraz przestrzeń Aramol wypełniają elektronika i rosyjscy hipisi.
Zatrzymujemy się przed barem i wchodzimy, rozglądając się za Isą i Gedże. Okazuje się, że umówiliśmy się nie w jednym z modnych transowych klubów, ale w miejscu, gdzie zbierają się fani Hendrixa, żeby wziąć udział w jam session. Zastanawiam się, czy to dobrze, czy nie. Siadamy na barowych stołkach i chcemy zamówić piwo. „Jest tylko wódka” – dziewczyna zza baru rzuca niedbale w naszą stronę z silnym rosyjskim akcentem. „I tonik”. Nie wybrzydzamy. Zamawiamy drinki i rozglądamy się. Po Proroku i Królowej jednak ani śladu. Rozmowa z Diego zaczyna mnie męczyć. Pada w końcu nieuniknione pytanie: Czy mam chłopaka. Odpowiedzi na dwa wcześniejsze: ‘skąd jestem’ i ‘ile mam lat’ już padły.
Ciepła wódka z tonikiem nie smakuje mi, robi się duszno, fani Hendrixa improwizują coraz głośniej, spirale papierosowego dymu kłębią się coraz gęściej przed moimi oczami… Muszę wyjść. Diego zostaje ze znajomymi, którzy pojawili się w barze. Przeciskam się między fanami Hendrixa i przy wyjściu rozpoznaję coś znajomego, co sprawia że natychmiast robi mi się lepiej… Te długie uszy Buddy… Fabio! Spirale znikają, solówki gitarowe jakby nagle cichną, a ja dochodzę do siebie. Fabio… sympatyczny jogin z Brazylii, który w tym samym momencie postanowił się ewakuować z przeludnionego baru. Postanawiamy ominąć gwarne centrum i wrócić do naszych hosteli plażą. Skręcamy w małą uliczkę, opuszczając labirynt imprezowych zaułków.
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |