- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Jarosław Tondos, 07.07.2010
kuchnia regionalna
Dogoni może i mają swoje regionalne potrawy, ale turyści raczej nie mają szans, żeby ich skosztować. Smakosze będą tu zawiedzeni. Jedyne jedzenie oferują tu miejsca, w których można się zatrzymać na nocleg. Za dodatkową opłatą gospodarze przyrządzą coś do zjedzenia.
Na śniadanie będzie to najczęściej bagietka z margaryna, rzadziej z dżemem i do tego kubek lurowatej kawy, lub herbaty zaparzonej z najtańszych możliwych torebek.
Na obiad lub kolację są dwa dania do wyboru – spaghetti lub pasta. Właściwie to jedno i to samo, tyle, że makaron nieco inny. Niezależnie co zmówimy, trzeba się spodziewać makaronu polanego spalonym olejem, w którym ciężko doszukać się pozostałości przypalonego koncentratu pomidorowego, pociętej w kostkę cebuli czy też jakichkolwiek przypraw (fee!).
Opis wyprawy
We wschodniej części Mali, blisko granicy z sąsiednią Burkiną Faso znajduje się malowniczy - wysoki miejscami na 500 metrów i długi na prawie 200 kilometrów - uskok skalny Bandiagara. Rozciągająca się w samym sercu pustyni skarpa stanowi dom plemienia Dogonów, które owiewa jedna z największych tajemnic Czarnego Lądu.
Odmienność tego ludu od lat przyciągała podróżników. Szeroka opinia publiczna dowiedziała się jednak o nich dopiero w połowie ubiegłego stulecia. Przyczynił się do tego francuski antropolog Marcel Griaule, który spędził wśród plemienia długie lata, opisując ich religię i zwyczaje.
Dogoni zamieszkują około 700 wiosek, z których żadna nie przekracza 500 mieszkańców. Wiodą spokojne życie rolników i hodowców bydła, uprawiając na pobliskich poletkach kukurydzę, sorgo, milet, czy bardzo popularną tu cebulę. Są ludem bardzo pracowitym, przez co cenieni są nie tylko w Mali, ale i w innych krajach Afryki Zachodniej, gdzie często emigrują na saksy. Sami są bardzo dumni ze swej pracowitości i żartują, że w ich społeczności nie ma złodziei – wszyscy są zbyt zajęci, by zajmować się tym procederem.
Centralnym punktem każdej wioski jest Togu-na — drewniany, bądź kamienny szałas, na szczycie którego umieszczone są snopki siana. Pełni on rolę miejsca spotkań rady starszych. Tu właśnie zapadają najważniejsze decyzje dotyczące bieżących spraw, czy rozstrzygane są spory pomiędzy zwaśnionymi sąsiadami. Togu-ny są stosunkowo niskie tak, że przebywający w nich mężczyźni (kobietom wstęp jest zabroniony) muszą siedzieć, co zapobiega „żywiołowym wymianom zdań” podczas burzliwych dyskusji.
Każde gospodarstwo domowe składa się z kilku glinianych domków, zbudowanych na podstawie małego kwadratu, osiągających wysokość około dwóch metrów, nie licząc krytego strzechą, spadzistego dachu. Domownicy zajmują zaledwie część zabudowań, większość z nich przeznaczona jest dla trzody lub na magazyny żywności. Charakterystyczne jest też, że każdy z takich domków nie stoi bezpośrednio na ziemi, a wznosi się na palach - ma to zapobiegać dostawaniu się do pomieszczenie insektów i gryzoni.
(2)
| Dogoni | 04.10.2010 20:15 ~Afryka |
| no ! bardzo ciekawe !mają swoją gwiazdę i wiedzą i gdzie ona jest | |
| Dogoni - Dzieci Syriusza | 02.10.2010 22:07 ~Bulka |
| Wspaniały artykuł, zadziwiające odkrycie, myślę, że godny zastanowienia. Wierzę, że... zobacz więcej | |
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |