- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Jerzy Kolarzewski, 24.06.2010
Śledząc od kilku lat intelektualny dorobek Nowej Ery, da się sformułować na jego podstawie trzypunktowy program głębokiej ekologii kultury. Oto i one...
To, że nasza naukowa cywilizacja doprowadziła do sytuacji, w której największe potęgi świata dysponujące arsenałem jądrowym są w stanie zniszczyć po wielokroć naszą planetę, jest dla każdego oczywiste. Natomiast mało kto uświadamia sobie, że zarówno Oppenheimer z zespołem, rozszczepiając jądro atomu, jak również ci, którzy decydowali się na zrzucenie pierwszej bomby atomowej, nie byli w stu procentach pewni, czy nie uruchamiają łańcuchowej reakcji, nad którą nie zdołają zapanować. Ujawnienie tego faktu ze wspomnień i notatek badaczy było swego czasu wstrząsem dla środowiska naukowego. Fakt nieposiadania stuprocentowego bezpieczeństwa przez osoby decydujące się na rozszczepianie jądra atomowego stał się w świecie dzisiejszej nauki argumentem etycznym przeciw niekontrolowanym eksperymentom. Argument ten jest kierowany także przeciwko programowemu eksperymentalizmowi we współczesnej filozofii nauki. Na tym nie koniec, naukowcy skupieni w centrach kultury umysłowej, zajmujących się naszą cywilizacją, formułując realne postulaty zmian w przeszłości, a nie w przyszłości, szukają środków zaradczych.
Śledząc od kilku lat intelektualny dorobek Nowej Ery, da się sformułować na jego podstawie trzypunktowy program głębokiej ekologii kultury.

Postulat pierwszy dotyczy całej nauki. Chodzi w nim o to, by na pierwszym miejscu jako cel nauki postawić ochronę Ziemi, otoczenia człowieka oraz dorobku całej jego przeszłości. Dla nauk ścisłych postulat ten jawi się jako oczywisty, choć obecnie bardzo trudny do zrealizowania ze względu na cały militarny sektor przemysłowo-naukowy. Dlatego też postulaty intelektualistów sięgają dalej. Nade wszystko chodzi o restrukturyzację wydatków na naukę i dowartościowanie nauk humanistycznych. Przed naukami tymi ma właśnie być postawione ważne zadanie – służenia wyłącznie ochronie cywilizacyjnego dorobku człowieka.
Wszystkie zaginione cywilizacje, zdobycze wiedzy ludowej, pradawne kulty i folklor na wszystkich kontynentach winny być nie tylko udokumentowane, ale w miarę możliwości restaurowane i ożywiane. Mitologie ludów świata wprowadzone do powszechnego obiegu ożywią kulturę. W niektórych krajach nawet stare kulty pogańskie odżywają w postaci zabaw.
W miarę szerokie sięganie do zarzuconych wątków istniejących nadal tradycji dotyczy szczególnie kultury chrześcijańskiej. Jak wykazuje analiza tekstów z przełomu starej i nowej ery dokonana przez Elaine Pagels, najstarsze żywe świadectwa religii chrześcijańskiej odwołują się do tradycji gnostycznych[5]. Według wielkiego prawdopodobieństwa, Chrystus należał do sekty esseńczyków, a była to sekta gnostyczna i apokaliptyczna.
Niektóre teksty odnalezione w Qumran i Nag Hammadi potwierdzają, że glebą, z której wyrosło chrześcijaństwo, jest gnoza – żydowska i świata hellenistycznego. Nad starożytnymi znaleziskami związanymi z pochodzeniem chrześcijaństwa należy pochylić się z ogromną uwagą. Tak samo uważnie powinny zostać przejrzane świadectwa pisane w zbiorach wszystkich bibliotek, także prywatnych i kościelnych. Tego trudu powinni podjąć się bezstronni uczeni, którzy w pierwszym rzędzie będą dociekać prawdy o wszystkich zagubionych, zwalczanych i w końcu wypartych tradycjach.
Podobne postępowanie powinno być zastosowane także i do innych kultur świata, które same się niszczyły i były niszczone przez innych (chodzi o obszary Chin, Indii, obu Ameryk i kultur Europy przedchrześcijańskiej oraz niektórych rejonów Afryki). Potrzebne są zakrojone na szeroką skalę ekspedycje badawcze i wykopaliskowe oraz specjalne ponadpaństwowe programy pomocy.
Pewnym zwiastunem działalności tego typu jest międzynarodowy program badający zdobycze medycyny ludowej, sponsorowany przez największe konsorcja farmaceutyczne. Objęto nim niemal każdy zakątek kuli ziemskiej, docierając do przebogatych tradycji Filipin, Amazonii, Peru i Tybetu. Amerykanie – najpierw sami, a później razem z Rosjanami – wyposażyli w najnowszy sprzęt badawczy i pomiarowy ekspedycje, których zadaniem było dotarcie do magów filipińskich, dokonujących w prymitywnych warunkach skomplikowanych operacji chirurgicznych. Specjalna amerykańska fundacja zaczęła wyposażać klasztory buddyjskie w komputery. Szacuje się, że w klasztorach Azji Centralnej znajduje się ponad dwieście tysięcy tytułów tradycyjnej literatury, głównie religijnej, ale także z zakresu medycyny, psychologii, historii i innych dziedzin. Klasztory te w surowym klimacie często popadają w ruinę ze starości, trawią je pożary, w Tybecie bywają niszczone przez władze Chin. Można mieć nadzieję, że przedsięwzięcie to rozwinie się, przyczyniając się do ratowania zapisów jednej z najstarszych i najpiękniejszych kultur świata. Warto też wspomnieć o istnieniu – szczególnie w Stanach Zjednoczonych, ale także w niektórych państwach Europy Zachodniej – instytutów naukowych, w których na równych prawach z akademickimi naukowcami pracują zaproszeni przedstawiciele różnych duchowych tradycji (mnisi buddyjscy lub hinduscy, przedstawiciele zakonu sufich, nieortodoksyjni duchowni chrześcijańscy, wykształceni znawcy tradycji żydowskiej itp.).
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |