- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Jerzy Kolarzewski, 15.06.2010
Uczeni z Edynburga polemizują z takim podejściem Amerykanów. Człowiek ma naturalną tendencję do tworzenia konstrukcji swoim umysłem. Konstrukcje te mają pożądany charakter. W przeszłości przybierały postać wierzeń i mitów. Zdarza się niekiedy, że niektóre teorie na pewnym, nawet zaawansowanym etapie rozwoju wiedzy naukowej, nie tylko będą przejmować rolę mitów, ale same zaczynają spełniać rolę mitotwórczą. Zatem w nauce należy jedynie odrzucić dogmatyczne kryterium prawdy jako sposobu weryfikacji poglądów głoszonych w postaci modeli i teoretycznych konstrukcji.
Przykładowo, już w starożytności system Ptolemeusza budził wiele zastrzeżeń. Posługiwano się jednak nim z braku lepszego, sporządzając mapy nieba zgodnie z tym systemem. Ale gdyby rzymscy, arabscy albo pierwsi włoscy astronomowie nie sporządzali według tego systemu coraz dokładniejszych schematów nieba, czy Kopernikowi udałoby się sformułować swoją hipotezę?
Gdyby naukowcy przy pierwszych doświadczeniach z elektrycznością, które nie mieściły się w systemie fizyki Newtona, zareagowali histerycznie i odrzucili tę fizykę, zamiast systematycznie prowadzić badania, czy doszliby do zdobyczy Einsteina? Edynburczycy konstatują, że dzisiejsza nauka nie potrafi należycie cenić niepotwierdzonych pomysłów naukowych. Teorii nie należy oceniać według ich prawdziwości, ale według tego, ile wiedzy – choćby nieuporządkowanej – jesteśmy w stanie dzięki nim zgromadzić. Czy wiedza opisująca świat, w stosunku do której nie można postawić pytania o jej prawdziwość, jest jeszcze nauką? Czy nie ma ona więcej wspólnego z mądrością dawnych filozofów i kosmologią gnostyków? Obecna filozofia nauki miota się pomiędzy dwoma skrajnościami: nowym eksperymentalizmem głoszonym przez niektórych amerykańskich scjentystów i „mocnym” programem socjologii wiedzy postulującym relatywizm i akceptującym socjokulturowe uwarunkowania wszelkiego rozwoju. Postulaty socjologów wiedzy, mimo że przez niektórych obrzucane epitetami relatywizmu, antynaukowości i mające więcej wspólnego ze spekulacjami hermetyzmu niż ze współczesnym laboratorium, są warte najwyższej uwagi.
Przypisy:
1. J. Jacobi, Psychologia C.G. Junga, Warszawa 1993, s. 61
2. H. Paprocki, „Jung i teologia”, Gnosis 1995, nr 7, s. 27, za: Patristic Greek Lexicon, Oxford 1984, s. 233–234.
3. Po polsku ukazała się częściowo popularyzatorska, a częściowo stricte naukowa praca Sheldrake’a Niezwykłe zdolności naszych zwierząt, tłum. K. Chmiel, Warszawa 2001.
4. M. Tempczyk, „Paradoksy filozofii nauki”, Znak 1995, nr 6, s. 32.
Kolejny fragment pt."Przesłania duchowe i kultura współczesna" ukaże się już w następny wtorek 22 czerwca. zapraszamy do lektury.
www.eneteia.pl
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |