Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Nasz ekspert Astrologia

Prognoza na styczeń 2019

Autor Piotr Gibaszewski, 29.12.2018

 
 
 
 
 
I choć chińskie przysłowie – przekleństwo życzy ci, byś „żył w ciekawych czasach”, to czymś zupełnie innym jest być analitykiem, który te fascynujące procesy tłumaczy i interpretuje, a zwykłym zalęknionym, pełnym obaw strachów człowiekiem, który żyjąc w świecie bombardującym go ogromem danych, informacji, niezrozumiałych komunikatów, nowości i zmian, kompletnie się w tym gubi. My bowiem wcale nie żyjemy w złych czasach. My żyjemy w czasach niezwykle ciekawych. Problem polega jednak na tym, że zdecydowana większość ludzi żyjących na tej planecie ulega przerażającym, lękowym przekazom w sposób niebywały. To gwałtowne przyspieszenie, które się odbywa na naszych oczach, wywołuje niezwykłe przerażenie ludzi, którzy obserwują, że ich stary, znany świat zaczyna się walić w gruzy. Przerażenie ogarnia tradycyjnie myślących białych mężczyzn, którzy widzą upadek patriarchalnego świata. Zgroza i oburzenie dopada głęboko wierzących chrześcijan, muzułmanów, oraz innych członków tradycyjnych, starych religii widząc, co się zaczyna dziać z fundamentami wiary, przekonań, poglądów i nakazów. Systemy religijne zaczynają upadać lub gwałtownie ewoluują, co dotyczy absolutnie wszystkich religii i ideologii, więc nie dziwmy się, że nawet znani z pacyfistycznej i tolerancyjnej postawy buddyści zamieniają się w totalitarnych oprawców tam, gdzie ich religia dominuje i panuje w stosunku do mniejszości (Birma). „Odwala” dziś niemal wszystkim. To nie tylko domena żarliwych wyznawców religijnych, konserwatywnych strażników starego porządku. Odpieprza nawet racjonalnie myślącym naukowcom. Od kilkunastu lat możemy bowiem obserwować narastającą nową apokaliptyczną sektę, która walczy z pewną naturalną substancją chemiczną – z dwutlenkiem węgla. Sektę tę tworzą ludzie z doktoratami i profesurami na czołowych uczelniach. Ktoś się oburzy, że nazywam tak nobliwych naukowców. Jednak wystarczy kilka minut rozmowy z gronem uczonych specjalizujących się w badaniu klimatu z pozycji sceptyka, który wątpi w antropogeniczny wzrost temperatury spowodowany cywilizacyjną emisją CO2, by zostać niemal zmieszany z błotem, nazwany zwolennikiem płaskiej ziemi i antyszczepionkowcem. Nie przypominam sobie, by w ostatnich stuleciach jakaś teoria naukowa wywołała tak zaciekłe, agresywne, gorące dyskusje, jak teoria o globalnym ociepleniu. Naukowcy nie toczą takich zaciekłych polemik w dyskusjach o teoriach kwantów, budowie DNA, III zasadzie termodynamiki. Media w ostatnich tygodniach niemal zalały apokaliptyczne artykuły o nadciągającej zagładzie, potopie, kataklizmach. Ostatni raz czytałem tak przerażające teksty w Strażnicy Świadków Jehowy i Apokalipsie św. Jana. To już nie jest nauka. To czysta religia, która ukryła się w świecie nauki. Nauka zatem rozpoczęła heroiczny bój z substancją chemiczną, jaką jest dwutlenek węgla – przyczyna wszelkich nieszczęść współczesności na naszej planecie. Astrolodzy też lubią straszyć. Niewiele jest bowiem pozytywnych, optymistycznych lub przynajmniej racjonalnie tłumaczących zjawiska i procesy prognoz astrologicznych.
 
Świat zatem wariuje i głupieje, a wraz z nim ci, którzy powinni zachować spokój i racjonalne myślenie. Jedyna nadzieja jest właśnie w astrologii. Chińska taoistyczna filozofia powiada, że jeśli jest największy mrok i ciemność, to znaczy, że za chwilę nadejdzie wschód słońca. Gdy zaś jest najjaśniejszy moment dnia, to znak, że za chwilę nadejdzie mrok. Astrologia uświadamia nam, że żyjemy w cyklach, eonach, etapach, które tworzą tranzyty planet. Nie twierdzę, że nie ma zagrożeń, że nic nie należy robić – np. dbać o przyrodę. Ale jest różnica między likwidowaniem domowych palenisk z węglem, zaprzestaniem wycinki lasów, używaniem plastiku i śmieceniem, a ideologiczną wojną z dwutlenkiem węgla, przerażającym wypatrywaniem hord muzułmanów, którzy chcą nas podbić i wprowadzić szariat. Podejmuję się zatem ryzykownej teorii. Uważam, że idą dobre czasy, że świat zmierza w dobrym kierunku. Nie zniszczymy Ziemi. Nie będzie potopu spowodowanego globalnym ociepleniem. Nie będzie muzułmańskiej dominacji w Europie. Wierzę w postęp, w idee Ery Wodnika, która niesie nadzieję. Era Ryb z jej histeriami, lękami, demonami, apokalipsami, rozdarciem, cierpieniem, żarliwą wiarą i upadkiem przemija, a wraz z nią jej wyznawcy, jej kapłani, jej zakładnicy. Być może trwać to będzie jeszcze dziesiątki lat, ale to tylko kwestia czasu, gdy przeminie całkowicie. Nadciąga Era Wodnika – era nadziei, innego, lepszego, piękniejszego świata. Dlaczego tak myślę? Odpowiedź znajdziecie w moich prognozach i analizach, które publikuję od lat.
 

 

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca

                                           


  






Oczyszczanie energetyczne ciała i przestrzeni



Liczniki

Ezoter poleca artykuł

Przyciągnij partera którego pragniesz

Być z właściwym człowiekiem to nasze naturalne pragnienie, nasze marzenie. Jak wszystkie naturalne pragnienia, powinno ono móc się spełnić. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na czerwiec 2019

Ciekawy i mocny układ trzech ważnych figur sprawia, że w nadchodzących tygodniach nuda i stagnacja nam nie grozą. Jakie są konsekwencje wyborów do Parlamentu Europejskiego? Jaka nas czeka jesień polityczna? Zapraszam do lektury prognozy na czerwiec 2019.
więcej »