Cytat tygodnia

“Odkrycie głębokiej prawdy o pragnieniu, to jak uwolnienie się od przymusu. Dopiero wtedy możemy przyjmować całym sercem”

- Ruediger Schache


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę
Duchowy Rozwój

Czy duchowość jest ucieczką od rzeczywistości?

Autor Ryszard Skarbek, 15.04.2010

Ale czy aby na pewno ten nasz wewnętrzny świat duchowości jest prawdziwy? Czy często nie jest tak, że jest przez nas stworzony właśnie dlatego, że nie radzimy sobie z codziennością, nie potrafimy stawić jej czoła?

Gdzie jest granica między egzaltacją, a duchowością?

Gdzie jest granica między byciem egositą, a świadomym zmierzaniem do rozwoju siebie - dla dobra siebie i dla dobra INNYCH?

Zwłaszcza kiedy jest się za innych odpowiedzialnym - np. za dzieci.

OSHO, Ken Wilber (i wielu innych uznanych myślicieli ostatnich dziesięcioleci) zawsze podkreślało i wciąż podkreśla, ze jest pewna kolejność rzeczy. Najpierw trzeba odrobić zadanie domowe z niższego poziomu, żeby móc przejść na poziom wyższy (BTW* dziwna zbieżność z grami komputerowymi :-). Tylko wtedy na kolejnym poziomie następuje integracja poprzedniego i tylko wtedy rozwijamy się harmonijnie. W przeciwnym wypadku zawsze będzie czegoś brakowało i zawsze w jakimś obszarze będziemy sztuczni.

Czy zatem nie jest tak, ze nie można za szybko przeskakiwać na wyższy poziom drabiny bez wcześniejszego choćby dotknięcia jej wszystkich początkowych szczebli? Po co? Chociażby po to, żeby móc zrozumieć tych, którzy są na tych poziomach.
Czy nie jest tak, że najpierw trzeba mieć mocne nogi i dobry grunt pod nogami, żeby móc zacząć pracować nad skrzydłami i dobrze się wybić w góre? (tak na marginesie: natura nie pozbawiła ptaków nóg - przypadek ?) Można oczywiście powiedzieć, że żeby wzlecieć wcale nie trzeba się wybijać. Wystarczy wyjść na wysoki szczyt, zrobić krok do przodu i dać się ponieść wiatrom. Ale najpierw trzeba WEJŚĆ na ten szczyt :-).

Czy można zatem zacząć latać w przestworzach, jeśli się najpierw nie nauczyło dobrze chodzić?

Kto przysparza więcej dobra temu światu: osoba, która prowadzi kuchnię dla bezdomnych czy mnich, który medytuje w odosobnieniu?

A może najlepiej, gdyby było to po prostu "dwa w jednym"?

Co o tym sądzicie?


Pozdrawiam Serdecznie

*BTW- skrót od ang. zwortu "by the way", tłumaczony jako  "swoją drogą"

Autor Bloga Tańcząc z Życiem

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany


Dodaj komentarz

Komentarze

Nick:

Tytuł:

Treść komentarza:

Kod z obrazka:

captcha

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter poleca


 


 

Ezoter poleca artykuł

Pewność w niepewnych czasach

Konkurs i zaproszenie na wykład ''Gdy pokonamy niepewność, odkryjemy w naszym życiu cuda'' »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na maj 2012

Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie.
więcej »