Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Terapie Naturalne i Zdrowie

Twoje życie należy do ciebie

Autor Andrzej Turczynowicz, 09.04.2010



Pojechałem do Bostonu zobaczyć się Michio Kushi. Poznałem go już wcześniej, trzy lata temu, dzięki Glorii Swanson. Potwierdził, że mam raka prostaty i powiedział, że teraz powinienem „bardzo dobrze się sprawować”, mając oczywiście na myśli dietę. Nie obawiałam się bynajmniej czekających mnie rygorów, bo zacząłem poznawać już makrobiotykę i wierzyć w jej zasady. Ekscytowała mnie ta przygoda. W stanie Montana, gdzie się wychowywałem, mówiono: „Jak traktor zepsuje się – to go napraw”. To zawsze leżało w mojej naturze. Mimo niebezpieczeństwa postanowiłem zdać się całkowicie na siebie.

Nie wiedziałem, co mnie czeka. Nie miałem najmniejszego pojęcia, jak trudna i bolesna jest ta droga. Znałem ludzi, którzy próbowali makrobiotyki przez pewien czas i szybko wracali do swoich serników i schabowych. Każdy chce wyleczyć się, ale szybko i łatwo.

Kiedy dowiedziałem się, że mam raka, ważyłem 180 funtów. W sześć tygodni później, po powrocie z gór New Hampshire, ważyłem 155 funtów. Zatrzymałem się wówczas w domku moich przyjaciół. Chciałem być z dala od wszelkich pokus, rozrywek i telefonów typu: „chodźmy na piwo”. No i tak całe to piekło zaczęło się: raz czułem się jak na dachu świata, a innym razem znowu nie miałem siły wspiąć się po schodach, ale były też takie dni, że mogłem rąbać drzewo, biegać i jeździć non stop przez 24 godziny.

Nikogo nie było w pobliżu, chodziłem więc w stroju kąpielowym. Nie było też tam dużego lustra i pewnego dnia zaszokowało mnie to, że spodenki po prostu spadły ze mnie. Moja waga wciąż obniżała się, aż do 135 funtów. Wyglądałem dokładnie na kogoś, kim naprawdę byłem – na człowieka bardzo chorego.

Zamiast pójść do szpitala spakowałem swoją podręczną torbę i rozpocząłem włóczęgę przez Montanę, Kalifornię, Nowy Jork i Wisconsin. Plon tej podróży to parę krótkich opowiadań, scenariuszy i propozycji dla TV. Ze zdobyciem odpowiedniego jedzenia były jednak problemy. Jedyna rzecz, jaką mogłem znaleźć w restauracjach to były płatki owsiane. Zamawiałem najpierw jedną porcję, potem drugą, w końcu prosiłem, by mi podano te płatki w dużej misce do sałaty. Zabrałem się w końcu sam do gotowania. Kasze i warzywa gotowałem na otwartym ogniu w małym, ciężkim garnku żeliwnym. Powinienem był raczej przebywać w jednym miejscu i zadbać o siebie, a nie tyle jeździć. Głodziłem się! Nie jadłem nic z tych rzeczy, do których mój organizm był przyzwyczajony. Nie oszukiwałem sam siebie – ze strachu przed rakiem. Przedtem jadłem trochę sera, ryby, chleb, sałatki. Teraz to wszystko odpadło. Jadłem tylko kasze i ziarna, więc organizm mój żywił się własnym tłuszczem, a potem zabrał się do mięśni, pozbawiając je białka. Efekt był taki, że zjadłem sam siebie...
 

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca

                                               






Oczyszczanie energetyczne ciała i przestrzeni


Liczniki

Ezoter poleca artykuł

Jak tworzyć Afirmacje trafne do swoich potrzeb?

Od dawna jest już wiadome, że wszystko, co pragniesz, możesz sobie sam wykreować. Należy zainwestować trochę czasu i włożyć nieco wysiłku, a nowa rzeczywistość sama do Ciebie dąży. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na grudzień 2019

Ingres Jowisza w Koziorożca, uściślająca się koniunkcja Saturna z Plutonem oraz półkrzyż znaków zmiennych. Zapraszam do lektury prognozy na grudzień.
więcej »