Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Duchowy Rozwój

Doskonałość?

Autor Leszek Żądło, 01.03.2010

Jesteś boską istotą, a chcesz być taki, jak inni ludzie? Ale heca! Jesteś boską istotą, a chcesz być lepszy od siebie?Byłby to świetny dowcip, gdyby nie pociągał za sobą tragicznych konsekwencji ...

Czy pytając autorytety możesz otrzymać od nich właściwą odpowiedź? Przecież to tacy sami ludzie, jak ty, tylko bardziej przez ciebie doceniani, niż ty sam. Autorytetem dla ciebie jest zapewne taki człowiek, którego sobie cenisz bardziej i bardziej chcesz naśladować, niż Boga. I na tym właśnie polega cały błąd w twoim założeniu.

Tylko Bóg i oświecone istoty wiedzą do końca, jaka jest boska natura człowieka. Doświadczenie większości ludzi nie pozwala widzieć siebie w sposób pozytywny. Zaczyna się to już w dzieciństwie. Doświadczenie ma to do siebie, że wynika z twego nastawienia. Ponieważ i ty, i ja, mamy różne nastawienie do wielu przedmiotów i spraw, nasze doświadczenia różnią się. I będą się różnić tak długo, póki różnią się nasze nastawienia.

Zazwyczaj przyciągasz sobie ludzi, którzy mają podobne nastawienie, a więc i doświadczenia. I oni potwierdzają, że masz rację. Innych, po prostu nie tolerujesz, nie poważasz, a czasami wręcz uważasz za idiotów. Nie znajdujesz z nimi wspólnego języka. Bo jak można porównywać zupełnie różne doświadczenia, czasami nawet skrajnie różne? Takie osoby po prostu cię drażnią. A szkoda, bo dzięki ich istnieniu mógłbyś rozszerzyć swoje pole widzenia, a co za tym idzie i doświadczania. Pamiętaj jednak, że w rozwoju duchowym nie idzie o mnożenie doświadczeń, lecz o podnoszenie ich jakości.

Zanim człowiek zdecyduje się na podniesienie jakości swych doświadczeń, a także myśli i uczuć, czasami musi zebrać manto od życia. Bo tylko ból i cierpienia mogą go przekonać, że nie jest ósmym cudem świata i doprowadzić do zastanowienia, że może warto coś zmienić w swym postępowaniu i myśleniu.

Każdy z nas ma szczególny obraz samego siebie, zgodnie z którym chciałby być doskonały, czy doskonale znajdować się w każdej sytuacji. A prawda o nas jest taka, że każdy z nas jest już teraz doskonały, lecz jest to doskonałość potencjalna. Większość ludzi nawet tego sobie nie uświadamia i nie próbuje nawet dostrzegać doskonałości w sobie. Ale… ludzie próbują stać się doskonałymi. Najczęściej na miarę wymagań swego otoczenia, lub swoich własnych wizji doskonałości (szef, mag, guru, bogacz, wódz, artysta). Mając tak szczytne ideały podziwiamy cechy, które nam się podobają, ale nie zdajemy sobie sprawy z ceny, jaką trzeba zapłacić za zrealizowanie takiego ideału. I nie zastanawiamy się, czy jest on zgodny z naszymi zdolnościami i innymi predyspozycjami.

Często mamy zbyt wysokie oczekiwania wobec siebie. Jeśli są one skrajnie wysokie, zdarza się, że przeistaczają się w ukrytą lub nawet demonstrowaną nienawiść do siebie, lub do swego ciała. Jeśli nie potrafisz sprostać swoim własnym wygórowanym oczekiwaniom, jeśli wydaje ci się, że nie jesteś tak pozytywny, jak chciałbyś być, wtedy wprowadzasz się w stan stałego stresu. A przy okazji pewnie ci się robi niedobrze na samą myśl o pozytywnym myśleniu?

Dążenie do urzeczywistnienia ideału powinno zostać poprzedzone głęboką medytacją na temat “jak widzi cię Bóg?” czyli twój Stwórca. On zna twoją doskonałość i może ci ujawnić wszystkie jej nieprzewidywalne dla ciebie i niedostrzegalne w codziennym życiu aspekty. Proś Go w modlitwie, by ci je ukazał, by prowadził cię najskuteczniejszą i najłatwiejszą drogą do ich urzeczywistnienia.

Dzięki podobnym modlitwom otrzymujesz instrukcję obsługi swego umysłu według wskazań producenta. Kiedy odkrywasz siebie prawdziwego, podświadomość pokazuje ci wszystkie możliwe zespoły wyobrażeń o tobie, jakie stworzyłeś w przeszłości. Możesz mieć ich kilka, albo jeden, ale za to bardzo skomplikowany i pomieszany. To wszystko trzeba rozpoznać i uzdrowić. Uzdrów stosunek do małego dziecka w tobie, do twojego dzieciństwa. Pokochaj dziecko w sobie, bo jeśli chcesz poznać swą doskonałość, powinieneś się stać jak dziecko. To nie znaczy, że masz stać się na powrót rozkapryszonym, infantylnym bachorem. To znaczy, że masz zauważyć i zaakceptować swoją niewinność, czystość i ufność.

Po swoim przyjściu na świat trwałeś w stanie łaski – nirwanicznej szczęśliwości. Nie byłeś tego jednak jako niemowlę świadom. Pamięć tego stanu zatarła się. Dziś do pełni szczęścia potrzeba ci świadomości spokoju i miłości. Dzięki relaksowi i medytacji, dzięki podnoszeniu samooceny i rozszerzeniu świadomości, możesz powrócić do własnej oazy radości i szczęścia.

Twoje życie z sobą prawdziwym może być wspaniałe i pasjonujące. Możesz robić naprawdę wszystko. Ale musisz zacząć od rozstania się z błędnymi wyobrażeniami na temat ciebie i twej roli w życiu.

Zaraz po narodzinach, jak i w pierwszych latach naszego życia, otoczenie chciało, byśmy się zachowywali jak dziecko. Dziecko kojarzy się zazwyczaj z niewinnością, radością, beztroską, spontanicznością itd. W przedszkolu wszyscy oczekiwali od nas, że będziemy zachowywać się jak dzieci, byle nie bezmyślnie (czytaj: beztrosko). To pozostawia głębokie przyzwyczajenia. Już wtedy dzieci kodują sobie wyobrażenia na temat tego, jak powinny funkcjonować, gdy będą dorosłymi.

Niektórzy rodzice wywierają presję i oczekują od dziecka, że przez cały czas będzie się uczyć i przygotowywać do dorosłego życia. Są przekonani, że będzie mądre i wtedy poradzi sobie w życiu. Tak wychowywane dziecko przejmuje od rodziców lęki przed dorosłym życiem i poczucie niekompetencji. Miewa też tendencję do ucieczki przed problemami życiowymi.

W szkole średniej wychowawcy oczekują całkowitej zmiany psychiki, żeby młodzi ludzie myśleli już nie o zabawie, lecz o problemach związanych z dorosłym życiem. Nie o tym, jak je rozwiązywać, ale jak z nimi żyć!!!

Czasami wreszcie, będąc dorosłymi, chcemy zachowywać się podobnie jak dzieci.
Czy mamy do tego prawo? Ależ oczywiście! Choć nie wszyscy to akceptują. Wydaje się, że otoczenie wręcz gwałci nasze uczucia i zmusza nas do porzucenia takiego zachowania, jakie nam pasuje, a nie pasuje do pełnionej przez nas roli społecznej. To świadczy, że mamy poczucie winy, wstydu, zakłopotania, gdy zaczynamy się zachowywać po swojemu.

No to jak się zachowywać?

Najlepiej, najkorzystniej i najzdrowiej jest być sobą, i przejawiać siebie. Zarówno wzorce dziecinnego zachowania, jak i bycia dorosłym, to tylko program, który nas blokuje, ukierunkowuje i ogranicza naszą spontaniczność.

A cały problem polega na tym, że postrzegasz siebie tak, jak chcieli cię widzieć twoi rodzice czy opiekunowie. Wzorzec ów, któremu towarzyszą telepatyczne presje, jest bardzo silny, gdyż przyzwyczaiłeś cię do niego przez wiele lat obcowania z nim. A jak wiesz, przyzwyczajenie staje się drugą naturą. Dlatego warto przepracować afirmacje:

"Przebaczam wszystkim, którzy wymagali ode mnie, żebym zachowywał się jak dorosły wtedy, kiedy chciałem zachowywać się jak dziecko. Przebaczam wszystkim, którzy wymagali ode mnie dziecinnego zachowania wtedy, kiedy chciałem zachowywać się jak dorosły. Przebaczam wszystkim, którzy narzucali mi wzorce zachowania, gdy chciałem być sobą. Jestem sobą. Pozwalam sobie w każdej sytuacji być sobą. Cokolwiek się dzieje, zawsze jestem sobą. To bezpieczne i korzystne dla mnie, gdy jestem sobą. To niewinne i porządku, gdy jestem sobą. Bycie sobą jest dla mnie naturalne. Jestem sobą niezależnie od tego, co inni mówią i myślą na ten temat."

Pomimo że wszyscy jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga, to każdy z nas jest inny – unikalny i niepowtarzalny. I tu znów możesz mieć problem z akceptacją siebie, jeśli usiłowałeś upodobnić się do innych. To nie twoja wina, że nie potrafiłeś dostrzec swej boskości w sobie. To nie wina twych rodziców, że nie potrafili cię tego nauczyć. Ludzi, którzy potrafią wyrobić w sobie całkiem pozytywne nastawienie jest niewielu. A niewielu dlatego, że wyrabianie pozytywnego nastawienia wymaga nie lada odwagi i przede wszystkim konsekwencji.

Może spróbujesz?

Warto zacząć pracować z afirmacjami. Afirmacje budujące właściwą samoocenę powinny być rozsądne i oparte o medytacje. Muszą być prawdziwe. Układając afirmacje nie rozdymaj wyobrażeń o sobie. Twoje wyobrażenia nie stanowią o twojej prawdziwej naturze. Nie jesteś tym, za kogo się uważasz. Jesteś o wiele bardziej cenny i doskonały. Chcesz afirmować: “Jestem najlepszy z najlepszych”? Przecież to oczywiste kłamstwo! Ale jakie piękne i jak chciałoby się w nie wierzyć!

Nie porównuj się z innymi. I ty i oni to tak samo ukochane dzieci Boga i nie ma między wami żadnych istotnych różnic. Możesz być najwyżej najlepszy w tym, co robisz. Lepiej zaakceptować:

"To, co robię, robię najlepiej, jak to jest możliwe (jak potrafię). Jestem ukochanym dzieckiem Boga, jestem doskonały tak, jak doskonałe są wszystkie dzieci boże."

Budując siebie z nieczystymi intencjami lub idąc na skróty wielu zapomina o zaakceptowaniu i ugruntowaniu efektów rozszerzania się świadomości. Jeśli nie potrafisz zaakceptować, że Bóg jest Najwyższym Dobrem i Informacją Najwyższej Jakości, a także Czystą Światłością, wówczas możesz uznać (zgodnie z szamanizmem), że byle co jest boskie, że ludzkie urojenia też są boskie, że ludzkie kreacje też są boskie, że niskie jest wysokim itd.

Jeśli nie potrafisz skoncentrować się na boskości w sobie, na pierwotnie dobrej i czystej swej naturze, wówczas uznajesz (wmawiasz sobie), że wszystkie twoje urojenia i zachcianki są doskonałe, jako i Bóg, że pochodzą z boskiej inspiracji (przecież one wszystkie drzemią w Twoim wnętrzu). Urojenia zachowywane przez podświadomość mogą się wydawać niezwykle ważnymi, cennymi i boskimi. Pozostają jednak tylko tym, czym są – przeszkodami.

Aby ostatecznie uwolnić się od urojeń, trzeba systematycznie medytować i ugruntowywać swą samoocenę za pomocą afirmacji i ewentualnie wizualizacji. To się opłaca.

Temat do medytacji:

“Czuję się dobrze i bezpiecznie, gdy znajduję ciszę. Mogę osiągnąć ten stan wszędzie. Oto zaczynam rozumieć, kim jestem naprawdę. Uświadamiam sobie, że również ja mogę rozwijać się w pozytywny sposób. Pozwalam sobie odkrywać, co mi przeszkadzało, oraz z kim się identyfikowałem i uwalniać się od presji, by takim być. Czuję się dobrze, gdy jestem uspokojony, wolny od zakłamań. Ponieważ chcę wiele zmienić w sobie na lepsze, uczę się postępować stopniowo. Pozwalam sobie odkrywać, kim naprawdę jestem, Uświadamiam sobie, że moją prawdziwą naturą jest być pozytywnym i głęboko uwewnętrzniam tę myśl, umacniam ją w sobie. Z łatwością akceptuję, że moja prawdziwa natura jest pozytywna. Odkrywam, że naprawdę jestem taki i uczę się akceptować siebie bezwarunkowo."

"Utrwalam nowe tendencje w mym myśleniu i działaniu, utrwalam nowe spojrzenie na siebie. Powtarzając pozytywne zachowania, głęboko utrwalam je w sobie. Odkrywając swą prawdziwą naturę czuję się na luzie, nawet jeśli sprawuję jakąś ważną funkcję (kroczę duchową ścieżką).
Mam odwagę być sobą. Mam odwagę być sobą, ufam swojej intuicji i słucham swego wewnętrznego głosu. Mam odwagę być sobą, więc ufam swoim wyborom”.

Zawsze i wszędzie warto wybrać złoty środek: mniej samokontroli i nadęcia, więcej spontaniczności. Twoja prawdziwa natura jest boska, więc wolna i niezależna od opinii i ocen ludzi. W związku z tym powinna się przejawiać również niezależnie od nich. Bądź sobą – Boską Istotą i przejawiaj boskość w swoim zachowaniu, myśleniu, w każdych warunkach i w każdym swoim związku.

Życzę ci, byś przy okazji nie wpadł w trans samozadowolenia i doskonałości.

www.cudaducha.pl

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca

                                               






Oczyszczanie energetyczne ciała i przestrzeni


Liczniki

Ezoter poleca artykuł

Shilajit Mumijo - UZDRAWIAJĄCY BALSAM W PŁYNIE

Mumio - ceniony już w starożytności leczniczy preparat jest teraz dostępny jest w nowej formie - płynnej. Shilajit Mumijo - kirgiskie mumijo w płynie opracowano na podstawie jedynej na świecie publikacji o mumijo wydanej w Kirgizji we Frunze(dziś Biszkek) w 1989 roku. Poniżej prezentujemy wywiad z przedstawiciem Gabinetów Shilajit Mumijo w Polsce rozpowszechniających preparaty mumijo w płynie i nie tylko. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na październik 2019

Półkrzyż na pełni Księżyca, widowiskowa opozycja na nowiu, nadciągający kryzys ekonomiczny oraz polskie wybory do parlamentu. Zapraszam do lektury prognozy na październik 2019.
więcej »