Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Duchowy Rozwój

Piąta zasada szamańska - Aloha!

Autor Paweł Karwat, 15.06.2013

                                           

                                     

 

                                          Piąta zasada szamańska - Aloha!



Hawajskie słowo “aloha” znaczy “radość”, “dobroć”, “miłość”, “szczęśliwość”, “współczucie” (to ostatnie znaczenie wydaje mi się najlepiej oddawać sens tego terminu). To cieszenie się wspólnie “oddechem życia” (ha).Szamani huny przekazują tę zasadę, która wcale nie wskazuje na sentymentalną emocję. Aloha to potężna siła, która może zmieniać życie.

Kierując się zasadą ALOHA możesz odróżnić to, co jest dobre od tego, co jest złe. Mówiąc o złu i dobru mam na myśli i moralne dobro oraz zło, jak i użyteczne.
Ja sprawdzam poprzez ALOHĘ czy dana nauka jest duchowa, czy dany nauczyciel jest duchowy itd. Tam, gdzie nie ma radości, nie ma i prawdy.
Tam, gdzie nie ma radości, nie ma dobra, nie ma duchowości, szamanizmu, uzdrawiania.
Ludzie radośni są ludźmi pozytywnymi i uduchowionymi.

Jaką ma minę zwycięzca np. w turnieju? Cieszy się. Radość znamionuje zwycięzców życia a smutek przegranych.
Często możesz zobaczyć na filmach, na wykładach, w gazetach różnych nauczycieli. Są bardzo smutni. Mówią o tak poważnych rzeczach. Ich twarze są jak z kamienia.
Przywykliśmy kojarzyć to z mocą. Ale przepustką do prawdziwej mocy jest radość.
Kiedy robisz coś bez radości, bez pasji, to jest słabe. Również ćwiczenia duchowe powinny wiązać się z odczuwaniem radości, błogości. Inaczej nie zadziałają.
Szamanizm to ścieżka radości i szczęścia. To sztuka dla uśmiechniętych ludzi. Dla optymistów, osób uśmiechających się do życia, nie czekających na to, że to los się do nich uśmiechnie.
Gdy jesteś naprawdę radosny, eliminujesz nienawiść, złość, pychę, egoizm, złośliwość, zazdrość i różne inne negatywne przypadłości. Twoje zadowolenie wewnętrzne jeszcze bardziej wyzwala cię od ego.
ALOHA nie jest zwykłym odczuwaniem zadowolenia z jakiegoś zewnętrznego powodu. Hitler również czuł zadowolenie, gdy udało mu się podbić mordem Warszawę czy inną stolicę. To nie jest tego typu uwarunkowane zjawiskami zewnętrznymi szczęście.
Ono ma związek z oddechem, jest naturalne jak oddech. To tzw. radość bycia.
To pewna postawa życiowa - pozytywna, afirmująca optymizm i entuzjazm.
To widzenie szklanki do połowy pełną a nie pustą.
Podobnie gdy cokolwiek robisz - jeżeli są w tym zmaganie, smutek, silny przymus, pochmurna mina, nie rób tego. Zaczerpnij oddechu, powiedz podczas pierwszego wydechu “kocham siebie”, a podczas kolejnego “kocham świat”. Możesz to powtarzać kiedy chcesz i gdzie chcesz. To autentyczna praktyka ALOHA z huny.
I kultywuj pozytywne uczucia, emocje, nastawienia, myśli, afirmacje. Siej dobro, a będziesz żął dobro. Wielu ludzi uważa, że nie ma dobra i zła. Jestem innego zdania. Dobro i zło moralne istnieją w człowieku. Gdy jesteś zły, to widać to na twojej twarzy, słychać w twoich słowach itd. Stajesz się ponury, smutny, drapieżny, demoniczny, twoje grymasy są groteskowe.
Wielu ludzi identyfikuje się ze złem, czują się dzięki niemu mocniejsi. W ten sposób tylko próbują oszukać samych siebie, przykryć własne słabości, dopingować się z powodu czucia się słabym. To płynie z kompleksów, z braku samowiedzy, z ego.
Kahuni głoszą: nie tędy droga. Droga wiedzie poprzez radość, odczuwanie radości i współczucia.
Działasz ze współczuciem do ludzi, ale na czym polega to współczucie? Nie na smutku oczywiście. To nie jest współczucie, gdy siadasz z kimś i razem lamentujecie! Takie współczucie nie ma mocy przetwarzania okoliczności, nie uzdrawia. Chcesz pomagać innym, ponieważ odczuwasz w sobie radość i miłość do innych, współczujesz im widząc ich problemy, uświadamiając sobie ich cierpienie.
To tak, jakbyś dostrzegł małe dziecko, które chce podnieść duży przedmiot, ale jest na to za słabe. Wysila się, wytęża - znasz ten stan, wiesz że ono cierpi nie mogąc sobie poradzić z przeszkodą. Dlatego podchodzisz i pomagasz. To takie naturalne. Nie ma w tym żadnej teorii pomagania ani teorii radości.
Hawajskich słów huny nie należy pojmować poprzez definicje. Są to raczej terminy proste, których się nie definiuje. Odnoszą się bezpośrednio do tego, co jest, jak np. słowo “zbiór”.
To coś przeżywamy w swoim wnętrzu i zauważamy tego przejawy na zewnątrz, gdy się urzeczywistnia. I to coś nie jest czymś oddzielnym od nas samych (taki "reizm" Kotarbińskiego, że realnie istnieją tylko osoby i rzeczy, a nie cechy).
Dlatego wyłącz myślenie jeżeli chcesz stosować hunę. Wyłącz w tym sensie, by nie działało jako nadzorca, kierownik czy komentator.
Wyłącz myślenie i otwórz serce. Tam jest ALOHA. To spotkanie z prawdziwym dobrem, prawdziwym życiem.
Jeżeli chcesz uzdrawiać ludzi i zmieniać świat, musisz umieć współczuć. Współczucie to dostrajanie się do życia wewnątrz i na zewnątrz. Ludzie próbują rozwijać zdolności paranormalne, ale robią to w smutku, w cierpieniu i z wielkim wysiłkiem. Nie poprzez miłość, nie poprzez dostrajanie, harmonizowanie.
Jeżeli chcesz przekazać komuś energię, musisz dzielić z tym kimś “oddech życia”, tj. jeden poziom energii. Jego energia musi stać się twoim doświadczeniem. Wtedy można coś zrobić.
Pracuję od dość dawna jako internetowy uzdrowiciel. Wiem co to znaczy współczuć w tym szamańskim, energetycznym sensie, kiedy widzi się stan energetyczny, gdy odbiera się cudze zaburzenia.
ALOHA to w tym momencie umiejętność zestrojenia siebie i osoby uzdrawianej z pozytywną, boską, twórczą energią miłości. Sesje uzdrawiania bez miłości, oparte tylko na samej energii ki, mogą być nawet szkodliwe. Wielu klientów bioenergoterapeutów skarży się, że coś zostało im przekazane, coś zablokowane, coś podczepione itd.
Sama technika to za mało - nic nie zastąpi ALOHA. W duchu ALOHA powinien i uzdrawiać uzdrowiciel, i leczyć lekarz.
Wszystko powinniśmy robić w duchu ALOHA. Nasza afirmacja może brzmieć: chcę rozpowszechniać ducha ALOHA wszędzie i we wszystkim, co robię.
Smutek pokazuje, że coś nie gra, coś nie jest uzdrowione, coś nie jest spełnione. Oczywiście nie chodzi mi o to, że mamy być niepoważni stale. Czasami współczucie sprawia, że stajemy się nawet gniewni, bo tak odpowiada duch. Niektórym osobom lekiem jest nasza obojętność, nawet wyraźna reprymenda. Miłość potrafi ciąć jak skalpel, ale zawsze ku dobremu.
W sztukach walki np. nauczyciel przygotowuje ucznia do prawdziwego ataku uderzając go niekiedy nawet mocno, co powoduje ból - ale ból ten jest zbawienny, może uratować życie jemu lub komuś jeszcze.
Skarcenie dziecka potrafi być jedyną drogą do tego, aby poprawić jego osobowość. Czym innym jest jednak wypowiedzenie jakiejś kwestii w duchu złości i egoizmu, cynizmu, a czym innym w duchu ALOHA.
Te reprymendy w duchu ALOHA potrafią sięgać nawet głębiej, jako że są rozumiejące. Innym towarzyszą ślepota i głupota żądz.
Taka uwaga może nami głęboko wstrząsnąć. Obnaża najgłębsze intencje, tnie jak miecz, ale działa to oczyszczająco.
Wszystko, co robimy wskutek autentycznego współczucia, jest dobre. Problemem nie jest to, jak czynić dobro, ale jak rozpoznać i rozbudzić w sobie autentyczne współczucie.
Według kahunów znajduje się ono w nas, jest naszą naturą. Jest dla nas naturalne tak, jak dla psa szczekanie, dla oka widzenie, dla ucha słyszenie.
Nie musimy tego stwarzać, jesteśmy tym w istocie. Wystarczy odszukać to w sobie.
Każdy z nas zapewne doświadczył bezinteresownego dobra. Dobrym początkiem praktyki jest przypomnienie sobie tych momentów, przywołanie związanych z nimi odczuć, otaczanie się takimi obrazami.
Wszyscy dobrze wiemy, że istnieje dobro, miłość, ALOHA. Tyle, że niedostatecznie głęboko chcemy i umiemy się z tym połączyć. Wydaje nam się to naiwne. Zło to coś ciekawszego. Zło nie niszczy naszego ego, ale je wzmacnia i rozwija. Otwartość miłości je usuwa, osłabia i rozbraja.
Dlatego tylko dojrzali ludzie, znający iluzję ego, bezsens egoizmu potrafią szczerze kochać. Tzw. zło jest głupotą. Ego jest głupotą. Ego to stres, choroby i przedwczesna śmierć. Ludzie źli to ludzie niemądrzy.
To dziwne, że tak często zdajemy się prześcigać w złośliwości, jak zwierzęta. Kto ma dłuższe kły, potrafi głośniej warczeć, robić bardziej groźne miny, ten wydaje się być zwycięzcą i samcem albo samicą alfa.

Skończmy z tym, to żałosne. Stańmy się ludźmi, czyli kochajmy bezinteresownie. Współczujmy sobie - sobie samym i sobie nawzajem.
Niektórzy chcieliby tylko kochać innych nie kochając siebie. Ale miłość, ALOHA jest jedna i odnosi się do wszystkich z jednakową jakością. Nie ma kochania mniej lub bardziej - albo kochasz na 100%, albo w ogóle.
Jeżeli bardziej kochasz swoje dzieci niż dzieci sąsiada, w ogóle nie znasz prawdziwej miłości. W duchu ALOHA nie ma bardziej i mniej, to kwestia bycia, istnienia - nie ma mniejszego lub większego bycia, istnienia. Albo jesteś, albo cię nie ma. Twojego bytu i miłości się nie stopniuje.
Każdy jest indywidualnym duchem, duchem ALOHA.
Podobnie gdy mówisz, że kochasz kogoś za coś... W duchu ALOHA nie ma interesowności.
Tu pojawia się problem intelektualny: jak można pracować z miłością i brać za to pieniądze? Odpowiedź jest prosta: miłość do siebie sprawia, że nie zapominamy również o sobie samych i naszych potrzebach. Zapominanie o sobie jest czymś nienaturalnym; ignorowanie własnego dobra, komfortu i dostatku to sprzeczność z duchem ALOHA.
Dla ducha nie ma tu kłopotu pogodzenia pracy ze współczuciem.
Gdy zaniedbujesz siebie, nie kochasz siebie, czujesz się niegodny. Odczuwasz zgorszenie. Masz wrażenie, że jesteś śmieciem a nie człowiekiem. Zgadzając się na swoją biedę, na “fałszywą skromność” nigdy nie pomożesz innym w staniu się bogatymi i spełnionymi życiowo.
To, co chcesz dać innym, powinieneś zapewnić również sobie. Nie dasz komuś czegoś, czego nie masz - nie dasz innym miłości i wsparcia, wiedzy o szczęśliwym życiu, jeżeli sam tego nie masz.
Gdy umiesz zarabiać pieniądze, możesz nauczyć tego innych. Są ludzie, którzy chcą dawać innym i dawać, ale nic z tego nie wychodzi, ponieważ sami nie mają niczego, co mogliby innym dać. Czują się może sfrustrowani, ponieważ nikt nie chce przyjąć ich pomocy. Nie spełniają się jako pomocnicy. Nikt nie chce ich słuchać, nie chce się ich radzić, czują się bezrobotni.
To fałszywe, nie ma w tym radości, jak widać pojawia się smutek.
Zapewnij sobie tyle pieniędzy, zdrowia, miłości, szczęścia, wszelkiego dobra, ile życzyłbyś innym. Wtedy staniesz się kompetentny by pomagać. Niekompetentni pomocnicy są raczej szkodnikami.
Pomyśl o swoim szczęściu. Gdy o nim zapominasz na rzecz szczęścia innej osoby, stajesz się właśnie interesowny, tyle że interesem drugiego człowieka.
Przestajesz być otwarty, ciągle mówisz NIE. NIE zamyka kanały energii i czakry a TAK je otwiera. Duch ALOHA to duch OK.
To sztuczne, smutne i chorobotwórcze. Nie stawiaj granic swojej miłości własnej, a nie będziesz stawiał granic miłości do innych.
Niektórzy sądzą, że miłość to tylko dawanie i to tego, co przyjęło się uważać za ważne dla życia, np. pieniędzy. Zarabiasz pieniądze, może dużo pieniędzy, a ludzie dookoła oczekują, że będziesz im je dawał. To ma być dowód miłości. To samo z uzdrawianiem. Skoro jesteś uzdrowicielem, to powinieneś chodzić po szpitalach i uzdrawiać wszystkich.
Jak widzimy mamy tu do czynienia z koncepcją miłości, a ALOHA nie jest konceptualna. To płynie spoza myślenia, spoza teorii. Teoria głosi co powinieneś a czego nie powinieneś, co musisz a czego nie musisz. W prawdziwej miłości nie ma takich kategorii.
To zabrzmi może dla wielu niewiarygodne, ale ludziom potrzebne są choroby, cierpienia, bieda. Tylko takie przeciwności mogą rozbić ich skorupę ego, z powodu której się pojawiły w ich życiu.
Poza tym wielu osobom nie można pomóc w ogóle albo pomóc w odpowiednim stopniu. A dawanie pieniędzy tym, którzy nie umieją samodzielnie ich zarabiać, to sposób na to, by ludzie ci stali się jeszcze biedniejsi niż są.
Potrzeba przygotowania by znieść szczęście.
Zwracaj uwagę na to, jak się czujesz - czy odczuwasz radość, czy smutek? Czy czujesz się dobrze, czy źle? Uśmiech może być świetnym ćwiczeniem ALOHA. Gdy robisz uśmiech nie możesz myśleć o negatywnych rzeczach.
Uśmiech wykorzystuje się w wielu metodach uzdrawiania. Pomyśl o tym, co negatywne, czego się boisz, np. o śmierci wykonując uśmiech. Popatrz jaki rodzaj energii to wyzwala, jaki rodzaj doświadczenia się pojawia. Możesz się bardzo mile zaskoczyć.
Chcesz ezoteryki i prawdy? Pomyśl o śmierci i uśmiechnij się. Tak umie robić mistrz.
Mistrz odpowiada radością na to, na co ludzie zazwyczaj reagują strachem i obawą, paniką i smutkiem.
Śmierć? Uśmiech, radość. Choroba? Uśmiech, radość. To zwariowane. Może wtedy, gdy nas to nie dotyczy - pomyślimy. Ale jeżeli masz wiedzę, w momencie choroby np. robisz haipule i zalewa cię radość. Uśmiechasz się, ponieważ wypełnia cię energia ducha. Uzdrowiłeś się wewnętrznie, może nawet natychmiast doświadczyłeś tego na zewnątrz. Stałeś się silniejszy. Sprawdziłeś swoją moc, rozwinąłeś się. W tym jest pasja, radość - radość zwycięzcy. To samo odnosi się do śmierci gdy zaczyna pojawiać się świadomość ciała astralnego i zdolność eksterioryzacji (którą można poprzeć dowodami).
ALOHA to niezłomny optymizm bez względu na okoliczności. Nawet śmierć nie może go złamać. Nie ma takiej mocy na świecie, która mogłaby stłamsić tę radość.
Smutek nie jest zły - on informuje cię, że coś nie gra, że coś potrzeba przepracować. Podobnie złość, nawet nienawiść - one cię informują, pouczają, na coś wskazują. Nie wywołuj ich sztucznie, ale korzystaj z nich gdy się pojawiają. Już sam ten fakt, że zaczniesz traktować tzw. negatywne uczucia i emocje jako przyjaciół, pogłębi znacznie twoją sympatię do siebie i do świata oraz da ci poczucie optymizmu życiowego.
Gdy komuś czegoś zazdrościsz to znaczy, że czegoś musisz się nauczyć, coś nowego zdobyć, coś rozwinąć itd. Zazdrość to zaproszenie to większej radości. Możesz go użyć i wejść przez drzwi, albo pozostać z biletem na zewnątrz, stale się z nim zmagając.
Na bilecie narysowane masz do czego daje dostęp, do czego powinieneś teraz przyłożyć swoją uwagę i pracę nad sobą. Jeżeli jesteś zazdrosny o czyjąś aparycję, popracuj ze swoją. Może zazdrościsz komuś małżonka - napraw tę sferę w swoim życiu.
Efektem tego będzie większa radość, ale tylko wtedy, gdy radość, ALOHA będzie także tego źródłem, motywem.
Pokochaj swoje wady, negatywne emocje, negatywne doświadczenia, całe nieszczęście swojego życia. To wszystko ma wartość, uczy cię, oświeca, stanowi szansę na samorealizację. To są twoje bilety do szczęścia.
Czy czujesz doskwierającą biedę? Dziś brak pieniędzy pozornie odbiera ludziom radość życia. Ale czy to brak pieniędzy jest powodem smutku? To może brak optymizmu i entuzjazmu, pozytywnego nastawienia, czyli ducha ALOHA? Człowiek twórczy widząc problem wypełnia się radością, widząc go już jako dzieło sztuki. Jego wigor, entuzjazm, pasja, radość, miłość, współczucie - wszystko to, co określamy słowem “aloha” - sprawiają, że nie myśli on negatywnie o zaistniałej sytuacji. Jest jak Michał Anioł, który staje przed bezkształtną bryłą kamienia, która pod jego rękami zamienia się np. w Pietę.
Gdy odczuwasz smutek bądź tego świadomy - odczuwam smutek. Smutek jet OK. Kocham swój smutek. Akceptuję go. Świadomością zajmuję się nim z troską. On pokazuje mi co jest do zrobienia, nad czym mam roztoczyć swoją opiekę ALOHA, co jeszcze wypełnić w swoim życiu tym duchem.
Jeśli cierpię fizycznie, wysyłam uwagę i miłość do chorego ciała. Napełniam duchem ALOHA schorowane części ciała. Mogę nawet uśmiechnąć się do nich by otworzyć przepływ energii w kanałach i czakrach.

OTACZAJ MIŁOŚCIĄ I AKCEPTACJĄ KAŻDE DOŚWIADCZENIE, BEZ WZGLĘDU NA JEGO RODZAJ, A SZCZEGÓLNIE TZW. NEGATYWNE DOŚWIADCZENIA. Miłość jest w tobie, możesz to zrobić.
Jestem “opiekunem spolegliwym” filozofa Kotarbińskiego, jego ideałem moralnym. Opiekuję się tym, co wymaga opieki, co potrzebuje miłości i radości.
Zaczynam od swojego ciała. Co w moim ciele potrzebuje opieki? Zajmuję się tym, co chrome, niedoskonałe, uzdrawiam to, wzmacniam, pracuję nad tym. Kocham siebie i kocham moje ciało. To samo kiedy ktoś prosi mnie o pomoc. Obejmuję troską ciało innej osoby, np. wykonując dla niej hawajską metodę huny haipule.
Mogę także wykonać z miłością i niekłamaną, pozytywną troską haipule dla siebie.
Miłość jest podstawą dla mocy. Zasada ALOHA poprzedza zasadę MANA. Bez otwartości, jaką daje miłość, współczucie, moc się nie pojawi. Bez uważnej opieki i troski nic się nie uzdrowi, nie zmieni.
Bezinteresowne pragnienie dobra własnego i drugiej osoby jest niezbędną zasadą każdej praktyki szamańskiej. W tym momencie nie mówimy o abstrakcjach i teoriach, ale o doświadczeniach. Jeżeli nie wiesz o czym mówimy to znaczy, że potrzebujesz jeszcze sporo nad sobą pracować. Jesteś jeszcze niedojrzały do uzdrawiania.
Uzdrawianie może być dla ciebie co najwyżej przekazywaniem energii, ale nie przekazywaniem miłości.
Kochasz siebie i chcesz być zdrowy, bogaty, szczęśliwy w związku, długowieczny. Jak różni taoiści, którzy potrafią znacznie przedłużać swoje życie, zachowując sprawność. Mając tę wiedzę możesz się nią dzielić ze światem. Dlaczego? Ponieważ bezinteresownie kochasz siebie i świat. Ty i świat jesteście dla ciebie celem samym w sobie - to oznacza właśnie bezinteresowność. Nie ma w tym żadnego “biznesu”. Tu chodzi o czyste bycie sobą i ze wszystkim innym.
Serge Kahili King pięknie tłumaczy zasadę ALOHA jako być szczęśliwym z kimś lub z czymś.
Byt jest dobry, metafizycznie dobry, jest dobrem. A dobro napawa radością, optymizmem, miłością, współczuciem. 
Mówimy tu o pewnych osobiście i bezpośrednio przeżywanych oczywistościach nas samych a nie o jakichś tzw. hipostazach, czyli istniejących samych w sobie, spersonalizowanych cechach-właściwościach (istniejąca sama w sobie miłość, istniejąca sama w sobie dobroć, oderwane, różne od tego, kto kocha i jest dobry).

ALOHA, tak jak każda z zasad huny opisuje to, kim naprawdę jesteś.


Usługi i kursy huny w Internecie: www.muninszaman.blogspot.com

 

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca

                                               






Oczyszczanie energetyczne ciała i przestrzeni


Liczniki

Ezoter poleca artykuł

Maya Deren i kosmiczna awangarda filmowa

Wyraz zjednoczenia człowieka z pozazmysłowym światem, akt tanecznego opętania, duchowa konsolidacja z uniwersum - tymi słowami można opisać fabułę Divine Horseman (Taniec Nieba i Ziemi: bogowie haitańskiego voodoo) - filmu Mai Deren - orędowniczki filmowej tendencji awangardowej. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na październik 2019

Półkrzyż na pełni Księżyca, widowiskowa opozycja na nowiu, nadciągający kryzys ekonomiczny oraz polskie wybory do parlamentu. Zapraszam do lektury prognozy na październik 2019.
więcej »