Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Sylwetki Muzyka

Mówią na mnie kosmetolog umysłu!

Autor Natalia Toczek, 07.01.2013

 

 

 

 

Mówią na mnie kosmetolog umysłu!


Wywiad z Moniką Doroszkiewicz – masażystką i terapeutką dźwięku, absolwentką Peter Hess Institut oraz uczennicą Dona Conreaux, który przekazał jej wiedzę z zakresu wykorzystywania dźwięku gongu w masażach i terapii.

Od jak dawna zajmujesz się graniem na gongach? Jak to się stało, że los nakierował Cię na tę drogę życia?

Gongami zafascynowałam się kilka lat temu, wtedy kiedy sama potrzebowałam pomocy. Byłam wtedy na życiowym zakręcie. Lekarze nie umieli mi pomóc. Kilka długich miesięcy spędziłam na walce ze stresem, co spowodowało, że schudłam 15 kilogramów. I właśnie w tym czasie pojawiła się pewna kobieta, która zaproponowała mi, żebym spróbowała masażu misami tybetańskimi. Zgodziłam się, ale z pewną dozą sceptycyzmu. Miskami mnie będzie leczyć? - pomyślałam. Jednak, gdy położyła jedną z nich na mojej dłoni i uderzyła pałeczką, poczułam. Poczułam silne wibracje, które wychodzą przez moje palce. Oddałam się temu uczuciu całkowicie. Zostałam jej klientką. Jednak do czasu, gdy kobieta zaszła w ciąże i nie mogła mi udzielać sesji relaksacyjnych przez jakiś czas. A ja bardzo tego potrzebowałam. Poradziła mi jednak, żebym sama zdecydowała się na kurs masażu dźwiękiem. I tak zrobiłam. Jak skończyłam pierwszy stopień kursu, wciągnęło mnie na dobre, więc zdobywałam wiedzę na kolejnych poziomach. Krakowski gabinet istnieje od roku bo wcześniej mieszkałam w Katowicach.

Dzięki grze na gongach zmieniło się całe moje życie. Zmieniła się przede wszystkim moja energetyka w ciele. Kiedyś byłam pełna napięć wewnętrznych, stresów. Na wszelkie niepowodzenia reagowałam złością, agresją. Wybuchałam, gdy ktoś mnie zdenerwował. Dzięki gongom mój charakter złagodniał i czuję wewnętrzną harmonie.

A gram codziennie – dla klientów, dla samej siebie. Pomimo tego, że cały czas utrzymuję świadomość i koncentrację podczas sesji, gongi oddziałują na mnie tak samo jak na osoby dla których gram. W końcu są to instrumenty o najsilniejszym rezonansie harmonicznym. Wspaniałe holistyczne brzmienie gongu działa kojąco a doświadczająca go osoba ma poczucie bezpieczeństwa i błogostanu.

Podczas sesji osiągamy stan miłości, który medycznie nazywa się stanem koherencji. W stanie tym uruchamiają się siły regeneracyjne naszego organizmu.

Jakich instrumentów dokładnie używasz do gry?

Posiadam cztery gongi. Dwa z nich to gongi wietrzne, które – według wierzeń ludzi wschodu – wypędzają złe duchy a tłumacząc to na współczesny język powodują uwalnianie od złych emocji, lęków, niepokojów nagromadzonych w postaci napięć różnych części naszego ciała. Działają w sposób oczyszczający. I je najbardziej lubię Kolejne dwa o tam-tamy – gongi chińskie używane w ceremoniach uzdrawiania. Wytwarzają potężną wibrację. Poza tym posiadam też kilkanaście mis dźwiękowych potocznie nazywanych tybetańskimi, ale planuję tę kolekcję wzbogacić.

Warto wspomnieć tutaj, że ja nie używam nazwy „koncert” na moje spotkania z klientami. Koncerty kojarzą mi się bowiem z muzyką ujętą w pewne ramy, z nutami, z regułą. Tutaj tego nie ma. Nie stosuję także zwrotu „kąpiele w dźwiękach gongów”, gdyż kiedyś po ich użyciu zapytano mnie „czy trzeba przynieść strój kąpielowy”? Staram się także unikać słów – medytacja, gdyż dla wielu osób to słowo jest niejasne i kojarzy się z buddyzmem lub mistycyzmem. Uważam, że najbardziej trafne określenie to po prostu „sesja relaksacyjna”. Moim celem jest przede wszystkim otwierać ludzi na nowe doznania i odczucia możliwe dzięki wibracjom dźwięków gongów i mis a one już swoje zrobią. Osoby dla których gram po raz pierwszy po osiągnięciu stanu bardzo głębokiego relaksu, jekiego nigdy wcześniej nie odczuwali, mówią że czas się zatrzymał, że czują błogostan i nie chce się im z tego stanu wychodzić.

Sposób grania dostosowuje intuicyjnie do wrażliwości i potrzeb klientów.

Czy spotkania z klientami opatrzone są jakąś konkretną intencją/ myślą na której się koncentrujesz?

Tak. Wibracje posłane przez nas w Świat, wracają do nas. Jeśli życzymy innym miłości to ta miłość powraca do nas w różnej postaci. Myśl wpływa na strukturę Świata, a Świat oddziałuje na nas. Jeszcze większa moc mają nasze emocje, szczególnie właśnie te pochodzące z serca, gdyż jest to najsilniejszy generator energii w naszym ciele. Podczas sesji relaksacyjnej skupiam się na konkretnej intencji, uczuciu, które wysyłam dalej. Zauważyłam, że dzięki temu bardzo silnie zmienia się energetyka mojej przestrzeni życiowej. Inaczej postrzegam Świat. Jeśli emanuje dobrym uczuciem, w ciągu dnia spotykają mnie różne miłe rzeczy. Wszystko się wtedy zmienia.
 

Czy stosujesz inne techniki relaksacji w życiu prywatnym?

Tak, medytuje codziennie. Posiadam swój własny sposób medytacji.

Jakie są reakcje klientów po Twojej sesji relaksacyjnej?

Najczęściej: To już? To ile to trwało? W stanie głębokiego relaksu kiedy fale mózgowe wchodzą w stan alfa, wydaje się jakby czas nie istniał. Nie odczuwa się jego upływu. Wiele jest też sytuacji, w których osoby przychodzące regularnie n.p we wtorki, dzwonią w inny dzień tygodnia i pytają czy są jeszcze wolne miejsca, bo potrzebuję się wyciszyć. Życie przysparza wielu sytuacji stresowych, wiele osób potrzebuje uspokojenia. Podczas sesji relaksują się, pochłaniają pozytywną energię, a ich kolejny dzień jest lepszy i łatwiejszy.

Jakie jest Twoje motto duchowe, którym kierujesz się na co dzień?

Ten, kto żyje w harmonii ze sobą, żyje w harmonii ze światem. To powiedział Marek Aureliusz. Słowa te dokładnie oddają to, co dzieje się w moim życiu. Dawniej biegałam bez celu, dom, praca, dom, praca, dzieci, praca – żyłam w takim właśnie chaosie. Wiele osób tak goni za pieniądzem , karierą czy sławą. Spodobało mi się co na ten temat powiedział kiedyś Dalajlama. Zapytany co go najbardziej dziwi na świecie? Odpowiedział, że "Człowiek. Bo poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego, jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości; żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera,tak na prawdę nie żyjąc."

Ja mam świadomość tego, że jeśli będę żyła w równowadze i harmonii to będę szczęśliwa. I tak się dzieje.

Bardzo serdecznie zapraszam na sesje relaksacyjne. Trudno mi słowami opisać uczucie jakiego się doznaje podczas nich.

 

Serdecznie dziękujemy!

 

Zapraszamy na stronę: http://masazdzwiekiemkrakow.pl/author/monikadoroszkiewicz/

 

 

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca

                                           


  






Oczyszczanie energetyczne ciała i przestrzeni



Liczniki

Ezoter poleca artykuł

Jadalne rośliny dziko rosnące. Lecznicze właściwości i składniki odżywcze 200 gatunków polskich roślin

W przyrodzie występuje szeroki wybór dziko rosnących roślin jadalnych. Mogą one wzbogacić nasz jadłospis i charakteryzują się wysoką zawartością odżywczych substancji. Od wieków nasi przodkowie je zbierali. Były one dla nich jednocześnie pożywieniem i lekiem. Teraz każdy z nas może sięgnąć po wiedzę przodków i zaczerpnąć z naturalnego źródła smaku oraz zdrowia. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na czerwiec 2018

O absolutnie przełomowym wydarzeniu, jakim jest tranzyt Urana przez Słońce i MC horoskopu chrztu Polski, oraz nadciągającym kryzysie - zapraszam do lektury prognozy astrologicznej na czerwiec 2018.
więcej »