Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Sylwetki

Ustawienia hellingerowskie - wywiad z Agnieszką Gąsierkiewicz

Autor ezoter.pl, 10.11.2012

 

Ustawienia systemowe według metody B. Hellingera - wywiad z Agnieszką Gąsierkiewicz.


Prezentujemy wywiad z Panią Agnieszką Gąsierkiewicz – psycholog, trenerką NLP; od lat interesuje się i zajmuje ustawieniami systemowymi według metody B. Hellingera traktując je jako fascynujące doświadczenie życiowe oraz metodę terapeutyczną. Uczestniczyła w szkoleniach i warsztatach Berta Hellingera, Otto Brinka, Ilse Kutchery, Gerharda Walpera, ukończyła 3- letnie szkolenie w metodzie ustawień systemowych prowadzone przez Heiko Hinrichsa.


Kto może brać udział w ustawieniach hellingerowskich?

Metoda jest otwarta dla wszystkich, którzy są na nią otwarci – mają potrzebę zmiany w swoim życiu, borykają się z określoną trudnością i słyszą od kogoś, dowiadują się, że ustawienia bywają bardzo pomocne. Potrzebne jest podstawowe zaufanie do terapeuty, w pracy ustawieniowej możemy przyjść na warsztaty bez konieczności bezpośredniego poruszania własnych tematów, jako tak zwani aktywni obserwatorzy i wówczas możemy rozpoznać, czy dany terapeuta, jego podejście do klienta, jego fachowość budzi nasze zaufanie. Klientami mogą być osoby dorosłe, pary rodziny, także dzieci. Osobiście, chętniej przeprowadzam ustawienia z dorosłymi, wolę pracować z systemem, który tworzy daną sytuację, czyli na przykład z rodzicami, nawet jeżeli objawy pokazujące, że coś w rodzinie szwankuje prezentuje dziecko.

Czy istnieją kryteria, którymi powinniśmy się kierować, zanim polecimy tę metodę znajomym, rodzinie?

Komu warto polecić tą metodę? – osobom mającym trudności w istotnych życiowych relacjach, gdy niełatwo się porozumieć, gdy ciężko po prostu być razem - z partnerem, z rodzicami, z dziećmi. Ustawienia mogą być bardzo pomocne gdy męczą nas określone stany wewnętrzne, na przykład ogarnia nas lęk, smutek, złość, a nie znajdujemy zrozumiałej przyczyny tych odczuć. Dzięki ustawieniom możemy też zrozumieć dynamikę stojącą za dolegającymi nam chorobami i odnaleźć kierunek w naszym wnętrzu prowadzący do zdrowia. Nie mówię tu, że to metoda będąca „lekiem na całe zło”. Zawsze podkreślam, że ustawienia działają na pewnej płaszczyźnie rzeczywistości, dotyczą subtelnego ruchu wewnętrznego, można by go nazwać „ruchem duszy” i dla osób otwartych na taki rodzaj pracy z sobą ustawienia mogą być niezwykle pomocne. Gdy szukamy konkretnej porady, oczekujemy natychmiastowego efektu, wolimy by ktoś z nami coś zrobił, by nas uzdrowił lub polecił rodzaj „pastylki” – czyli nie jesteśmy otwarci na pracę z samy sobą i na niekiedy trudną do przyjęcia prawdę – wówczas ustawienia nie są metoda dla nas.

Czyli za pomocą tej metody rozwiązujemy nie tylko problemy dotyczące rodziny?

Co do tematyki w ustawieniach – to początkowo dotyczyła ona głównie tematów rodzinnych, nawet nazwa to sugerowała: Systemowe Ustawienia Rodzin. Jednak metoda ewoluowała, rozwija się nieustannie wraz z rozwojem Berta Hellingera oraz będąc w rękach jego uczniów. Tematy, związane z relacjami w rodzinie nadal są częste, niemniej spektrum problemów jakie przynoszą klienci jest bardzo szerokie. Dotyczy zarówno tematów osobistych, zdrowia, jak i problematyki zawodowej – sukcesu w życiu. Natomiast istotną obserwacją jest fakt, że za wieloma aspektami naszego życia, generalnie mówiąc za naszym szczęściem i powodzeniem w życiu bardzo często stoją tematy związane z naszą rodziną pochodzenia. Istnieje bardzo wiele nieświadomych mechanizmów, uwikłań, wewnętrznych nastawień, przekonań, praw jakie sobie dajemy lub odmawiamy, które to mają korzenie w rodzie, z którego pochodzimy. I by odnaleźć własne szczęście potrzebna jest nam dobra więź na naszą rodzina, a jednocześnie pozostawienie tych rozmaitych odczuć, stanów, które nie należą do nas, są przeszłością, a my je ciągle nosimy. Dla wielu osób istotne jest mniej lub bardziej uświadomione pytanie „czy ja mogę być szczęśliwy, gdy ci przede mną nie byli – bo chorowali, wcześnie zmarli, źle im się wiodło, nieśli jakąś winę?”. Łączą nas niezwykle silne więzy lojalnościowe, najczęściej nieświadome. W ustawieniach subtelnie i z szacunkiem z nimi pracujemy. Chodzi o to, by pozostać w wewnętrznej łączności z przodkami, a jednocześnie odnaleźć własne dobre miejsce. Niekiedy rozwiązanie w ustawieniu prowadzi nas do tematów wielopokoleniowych, często tylko do relacji z matką lub obojgiem rodziców. W tym sensie ustawienia dotyczą rodzin.

W jaki sposób pracuje się z ustawieniami i na czym takie ustawienie polega?

Najczęściej pracuje się w grupie, można też pracować indywidualnie – tylko klient z terapeutą. Niezależnie od formy ustawienie zawsze otwiera tzw. pole informacyjne, pole, w którym klient jest zanurzony, które przez niego się wyraża i związane jest z jego systemem. Ustawienia pokazują wyraźnie, że nie jesteśmy samotną wyspą, jesteśmy na wielu poziomach, świadomym i bardziej subtelnym połączeni z systemem, z którego pochodzimy do którego należymy. System to nie tylko rodzina, to także ci, którzy istotnie na nas lub naszą rodzinę oddziałują i oddziaływali – na przykład poprzez relację miłości lub ważne wspólne wydarzenia życiowe. Mogę być nie tylko związany – co oczywiste – z moimi rodzicami, ale także na przykład mogę posiadać rodzaj nieświadomej łączności wewnętrznej, identyfikacji na przykład z odrzuconym wcześniejszym partnerem rodzica lub z kimś, kto był ofiarą, która zginęła z rąk mojego dziadka… to jest bardzo zadziwiające i możemy prawdziwość takiej łączności rozpoznać tylko po efektach, wówczas, gdy rozwiązujemy takie nieświadome uwikłanie i widzimy, jak zmienia się nasze życie. By rozwiązać uwikłanie, wyjść niego, musimy je najpierw rozpoznać. I temu służy cała metodyka ustawień, praca z udziałem reprezentantów, osób uczestniczących w spotkaniu, które stając w określonych miejscach w pomieszczeniu tworzą obraz ustawienia, tak jakby symboliczny obraz rzeczywistości klienta.


Co następuje, kiedy reprezentant stanie na określonym miejscu?

Reprezentant to osoba z grupy, który na moment „staje na miejscu”, tak jakby „wciela się” w klienta lub kogoś z jego systemu (rodzica, partnera, współpracownika) lub jakiś aspekt (cel, chorobę, pracę). Gdy staniemy na takim określonym miejscu, wówczas możemy wyraźnie odczuć pewne wrażenia, przede wszystkim w najprostszy sposób poprzez odczucia płynące z ciała - na przykład mamy ochotę w jakąś stronę się przemieścić, ,ktoś w ustawieniu budzi naszą niechęć lub przyjazne odczucia, czujemy niepokój, lub czujemy się całkowicie rozluźnieni. Odczucia te - niekiedy subtelne, niekiedy bardzo wyraźne oddają pewien aspekt realności osoby , którą reprezentujemy. Na przykład ktoś stojący na miejscu człowieka, który miał amputowaną nogę mówi: „czuję jakbym stał na jednej nodze”. Warto zaznaczyć, że nie wchodzimy w trans ani w żaden odmienny stan świadomości, są to odczucia, przy których cały czas jesteśmy świadomi naszej osobistej tożsamości i z których w każdym momencie możemy wyjść. Ustawienie to dynamiczny obraz, reprezentanci podążają za własnym odczuciami, terapeuta towarzyszy temu procesowi, musi pracować z ogromnym wyczuciem, intuicyjnie rozpoznawać dynamikę, która się toczy, tak by być z nią w zgodzie, a nie na przykład proponować rozwiązania, które terapeucie wydają się słuszne. Obraz ustawienia dąży do pewnego porządku, który przynosi spokój. Gdy pojawia się rozwiązanie, spokój czują zarówno reprezentanci, jak i klient. Droga do spokoju bywa niekiedy bolesna, czasem potrzeba też czasu, by przyjąć jakąś trudną prawdę.


Czy może Pani powiedzieć coś więcej na temat wcześniej wspomnianego pola informacyjnego?

Pole informacyjne to zjawisko, o którym mówi się w wielu dziedzinach, aczkolwiek nadal pozostaje ono tajemnicze. Wielu powołuje się na koncept pola morfogenetycznego stworzony przez biologa Ruperta Sheldrake’a – zaobserwował on pewien rodzaj transferu informacji w przyrodzie. W ostatnich latach rozwija się epigenetyka - możemy rozpoznać wiele fascynujących odkryć dotyczących wpływu przeżyć naszych przodków na nasze zdrowie i dobrostan psychofizyczny. Ezoterycy mają Księgę Akaszy. Psycholodzy z nurtów psychoanalitycznych mówią o nieświadomości, także zbiorowej. Opisy są różne, nie znamy jednak do końca natury pola informacyjnego, z którym pracujemy w ustawieniach. Poruszamy się po delikatnym gruncie, dlatego ustawienia wymagają dużej ostrożności

Czy jeden reprezentant może reprezentować zbiorowość, grupę ludzi?

Jak najbardziej. Może reprezentować, jednego człowieka, pewne jakości jak i grupę ludzi. Czasami nie wiemy nawet kogo lub co reprezentant reprezentuje, nie mieszamy się, by to na siłę nazywać, bo nie jest naszą rolą detektywistyczna rekonstrukcja wydarzeń. Pozwalamy, żeby pewien ruch odbył się na symbolicznym planie ustawienia, ważne jest by prowadził on nas w stronę rozwiązania problemu. Czasem pracujemy z jakąś tajemnicą rodzinna i nie wolno nam się w nią mieszać.

Czy reprezentanci mówią na głos o tym co czują w czasie ustawienia

Ustawienia ewoluują w te stronę pracy w maksymalnym skupieniu, także w stronę ciszy. Mówienie rozprasza energie ustawienia. Choć bywają takie procesy, w których jest potrzeba wypowiedzenia czegoś. Terapeuta też niekiedy proponuje wypowiedzenie określonych słów – ważne by robił to z głębokim wyczuciem, wtedy te słowa przynoszą ulgę.


Jakie zmiany zachodzą w nas i naszym systemie dzięki ustawieniom?

Ustawienie pozwala doprowadzić do pewnego rodzaju porządku w relacjach. Często umożliwia dokończenie przerwanego pierwotnego ruchu dotyczącego miłości i relacji z naszą matką – jest to wówczas praca dotycząca bardzo wczesnych, dziecięcych odczuć. Klient będąc maleńkim dzieckiem podjął decyzję, że nie warto być blisko… mogło to być wtedy, gdy na przykład po urodzeniu znalazł się na kilka dni w szpitalu. Nie ma tu niczyjej winy, jest los i jego działanie przez wiele lat powodujące, że trudno mu stworzyć udany związek. Ustawienie daje możliwość powrotu do momentu, gdzie coś się zaczęło i odbudowania w naszym wnętrzu, tego, czego nam brakuje. Widzimy potem jak taka praca skutkuje w życiu klienta, jak zmienia się jego otwartość na miłość, na szczęście, na to co może w życiu cieszyć. Bert Hellinger mówi, że ustawienie oddziałuje na nas przez 2 lata i czasem jego efekt widzimy dopiero w dłuższej perspektywie czasowej. Jeżeli jesteśmy wewnętrznie otwarci na zmianę, wówczas ona przychodzi. Jest to zmiana nastawienia do innych osób, zmiana własnego świata emocjonalnego, stajemy się spokojniejsi, bardziej osadzeni w życiu, coś co było dla nas bardzo dużym problemem wewnętrznym, nagle odchodzi, otwierają się przed nami nowe możliwości.


Na czym polega przewaga ustawień hellingerowskich nad innymi, klasycznymi metodami psychoterapii?

Nie lubię mówić o przewadze jednej terapii nad drugą, uważam, że każda ma swoje miejsce, każda działa na innej płaszczyźnie. Wyobraźmy sobie, że ktoś wędruje po górach, podniesie z ziemi kamień, popatrzy na kwiatek i zachwyci się jego urodą, kolorem, zapachem, a ktoś inny idąc tą samą drogą popatrzy na szeroką perspektywę i zachwyci się całym widnokręgiem, krajobrazem. Czy któreś postrzeganie jest właściwsze? Każda metoda ma swój sens i wszystkie te rozwiązania uzupełniają się nawzajem. Ustawienia są propozycją dla osób dążących do zrozumienia subtelnego ruchu wewnętrznego, który pcha ich w jakąś stronę. Powalają też poczuć pewien rodzaj łączności z innymi ludźmi, kiedy jesteśmy reprezentantem wówczas tak jakbyśmy patrzyli oczami kogoś innego, niekiedy całkiem od nas odmiennego – to poszerza nasz horyzont odbioru świata, stajemy się bardzie ludzcy, bardzie wyrozumiali. Ważnym atutem ustawień jest fakt, że zwykle jeden taki proces wprowadza istotną zmianę. Często osoby kontynuują pracę, terapeuta jest dostępny dla nich, ale zawsze to klient decyduje o kolejnym kroku. Wydaje się, że w perspektywie często wieloletnich terapii konwencjonalnych jest to cenna zaleta ustawień.

Jak zaczęła się Pani droga związana z metodą Berta Hellingera?

Ponad 10 lat temu pojechałam na jedno z pierwszych spotkań z Hellingerem w Polsce, organizowała je w Warszawie Ewa Foley. Wówczas byłam bardzo klasycznym terapeutą. W ramach mojego wykształcenia i ówczesnego całkiem bogatego rozpoznania w nurtach terapeutycznych nigdy nie słyszałam o Bercie Hellingerze. Pojechałam więc na to spotkanie z Bertem z dużą dawką sceptycyzmu. Przyglądałam się ostrożnie. Pewne zdania Berta budziły mój opór, aczkolwiek intuicyjnie czuła w nich dużą mądrość. To było jak spotkani z prawda, która boli, ale oczyszcza. Kiedyś bardzo mnie porwała psychoanaliza, odkrycie przestrzeni nieświadomych i ich wpływu na nas. Słuchając Hellingera rozpoznawałam, że podąża on nieco innym torem, dla mnie osobiście łatwiej przekładającym się na życie, głęboko odsłania dynamikę człowieka, dynamikę relacji międzyludzkich, i wręcz do bólu pokazuje to co jest. Te rozpoznania, z podatku dosyć bolesne, przynosiły ulgę i dodawały z czasem siły. Siły, która płynie z akceptacji i uważnego patrzenia. Kolejno przeszłam wieloletnie szkolenie, zdobyłam dużo doświadczeń, spędziłam z ustawieniami wiele czasu i dopiero wtedy odważyłam się zająć ustawieniami jako terapeuta.

Jakie wrażenie wywarł na pani Bert Hellinger?

Bert Hellinger bardzo zmieniał się przez lata, w czasie, których go obserwowałam. Na początku był autorytarny, teraz złagodniał, stał się takim mądrym, ciepłym, mocno wiekowym panem. Kiedyś pracowałam z Bertem Hellingerem nad moim osobistym tematem. Było to doświadczenie kontaktu z człowiekiem pełnym wewnętrznej miłości, spokoju, osobiście wcale nie odczułam autorytaryzmu, czułam z jego wsparcia, aczkolwiek jest to wsparcie, które siłę pozostawia przy kliencie. Praca ustawieniowa nie ma nic wspólnego z pocieszaniem. Hellinger w głębokim kontakcie z klientem jednocześnie patrzy jakby z lotu ptaka na całość systemu. Można odczuć z jego strony wielki szacunek do klienta, jego rodziny i całości sprawy. Dzięki takiej postawie klient tez czuje szacunek do siebie i do tych, od których pochodzi. Szacunek do przodków, poczucie własnego dobrego miejsca na świecie – to jest trampoliną do osobistego szczęścia.

Bardzo dziękujemy!

wywiad poprowadziła: Klaudia Chrobak

 

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca artykuł

Cukrowa mafia

Cukier to silny środek uzależniający. Często przyjmujemy go w ukrytej formie nie mając tego świadomości. Jak wykazują niezależne badania, coraz więcej osób cierpi z powodu chorób będących konsekwencją jego spożywania. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na listopad 2017

Jowisz w Skorpionie, czyli seria skandali seksualnych, półkrzyż Urana, Plutona i Marsa, samospalenie Piotra Szczęsnego z Niepołomic - zapraszam do lektury prognozy na listopad 2017 Piotra Gibaszewskiego
więcej »