Cytat tygodnia

“Wszechświat to energia, która odpowiada na nasze oczekiwania.”

- James Redfield


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia
Psychologia i emocje

Ego i umysł - czyli zarząd firmy CZŁOWIEK sp. z o.o.

Autor Konrad Olesiewicz, 07.08.2012

 

 

Ego i umysł, czyli zarząd firmy CZŁOWIEK sp. z o.o.

Wraz z rosnącą popularnością tematyki samorozwoju coraz śmielej debatowane są kwestie związane z tematyką „ego”. W celu przybliżenia praktycznego znaczenia „ego” przedstawiona jest metafora ego, jako menadżera w „przedsiębiorstwie nas samych”, oraz jego zmagania z nauką zaufania i delegacji do „podwładnych”, jakimi w jego pojęciu są intuicja i ciało.

Ostatnio odbyłem ciekawa rozmowę z moim znajomym psychologiem na temat „czym jest ego"? Wraz z rosnącą popularnością tematyki samorozwoju, także duchowego, słowo to ostatnio wykorzystywane jest coraz częściej. Wydaje się, że coraz rzadziej jest ono używane w tradycyjnym kontekście, wywodzącym się z psychoanalizy i prac Freuda.

Czytując literaturę psychologiczną, jak i tę dotykającą tematyki duchowości, można dojść do wniosku, że słowo „ego” używane jest w różnych kontekstach. Pojęcie to ma zwyczajnie różne znaczenia wynikające z różnych podejść do tematu i po mimo wspólnego źródłosłowu, nie opisuje ono tego samego. Mając do czynienia z takim słownym galimatiasem, najłatwiejszym chyba będzie przyjęcie pokornego podejścia sokratejskiego. Czyli, uznać swoją niekompetencje i fakt, że „wiem, że nic nie wiem” i postarać się wyrobić własne zdanie z obserwacji kontekstu. Czyli tak jak robią to dzieci :)

A skoro dzieci, to można pójść tym tropem dalej i użyć pewnej metafory/bajki. Na potrzeby opowiastki można potraktować ego jako menadżera w firmie zwanej człowiekiem. Istnieje wiele tekstów oraz tradycji, które z gruntu skreślają ego, jako coś „obiektywnie złego” oraz coś, co trzeba jak najszybciej wyprzeć lub „rozpuścić”. Podobnie sprawa ma się z wszelkiej maści kierownikami w firmach. Często uważani są za ciemiężycieli oraz nieludzkich tyranów, a także zdarza się, że ich praca oceniania jest jako zbędna.

W ogromnym skrócie myślowym, „ego” odpowiada za nasze poczucie odrębności i wyjątkowości, czyniąc je idealnym narzędziem do pracy i radzenia sobie z wyzwaniami dnia codziennego. Korzystając z przygotowanej metafory ego jako menedżera, możemy tylko zadać sobie pytanie czy chcemy, aby nasz kierownik był wspierający i wyrozumiały, czy może raczej był cholerycznym tyranem nieradzącym sobie z nawałem pracy? ;) Tak samo jak organizacje nie są w stanie funkcjonować bez menedżerów, tak i człowiek nie jest w stanie funkcjonować bez ego w rzeczywistości materialnej. Zgoda, są firmy, w których tych menadżerów jest coraz mniej lub nawet formalnie nie ma ich w ogóle, ale przy założeniu, że działamy na rynku (w otoczeniu), ktoś tę pracę organizacyjną potrzebuje wykonywać w ten czy inny sposób.

Wielu świeżych menadżerów nie potrafi delegować zadań, nie potrafi jeszcze oceniać, którym podwładnym zlecać które zdania, aby najlepiej wykorzystać ich talenty. Kierownik taki zazwyczaj także nie ma zaufania do swoich umiejętności lub świadomości swoich ograniczeń. Często przejawia się to w potrzebie kontroli, a ta zaś w praktyce do poczucia potrzeby śledzenia dużej ilości procesów. Prędzej czy później skutkuje to paraliżem decyzyjnym oraz ewentualnym wypaleniem się takiego menadżera. Podobnie, „ego” jest dosyć ekspansywne, "rości sobie prawa" i chce mieć udział w każdym wydarzeniu w życiu człowieka. Przekonanie, że tylko ono jest w stanie wnieść wartościową opinię do dyskusji, dokłada się do mętliku. Dlatego też w wielu przypadkach, dobrze wykształcona i wytrenowana umiejętność zaufania jest efektywną metodą radzenia sobie ze złożonością.

 Literatura często sugeruje bezpośrednie koncepcyjne połączenie ego z umysłem a w niektórych przypadkach nawet tożsamość koncepcji. Na potrzebę rozmowy umysł i myślenie analityczne będzie taktowane jako „ulubione” narzędzie ego do przetwarzania bodźców odbieranych z rzeczywistości. Dużo prościej i wygodniej jest posługiwać się jednym narzędziem zamiast starać dopasować metodę do kontekstu. Myślenie i czynności intelektualne są w zachodniej kulturze bardzo mocno eksponowane. Często pozostawia to ilość uwagi poświęcanej takim kwestiom jak ciało, odczucia czy intuicja w dużej dysproporcji do chociażby kształcenia formalnego. Menadżer, który posługuje się tylko jednym narzędziem, przykładowo młotkiem, będzie widział każdy problem jaki napotka jak gwóźdź.

W powyższym przykładzie dochodzimy do cyklu „zaklętego kręgu”, gdzie uzależniamy się od umysłu jako ośrodka podejmowania wszystkich decyzji, niezależnie od tego, jakiej są one wagi i czego dotyczą. Nieustanny szum informacyjny w naszej głowie nie pozwala nam skupić się na ciele i zaobserwować jak reaguje ono na spożywany pokarm lub daną sytuację życiową. Wszystkie te sygnały z przyzwyczajenia przetwarzamy przez umysł, który jak ten biedny nieufny menadżer, tonie w stosie roboty papierkowej i nie dosyć, że wykonuje pracę zbędną, to jeszcze nie ma czasu na wykonywanie swoich podstawowych obowiązków, w których byłby świetny.

Efekt jest taki, że duża część „spraw” jest zawalana, gdyż nie da się obsłużyć takiej ilości bodźców. Jednocześnie umysł nadal przekonuje nas, że jest niezbędny. Podobnie jak palacz przekonuje się do tego, że bez papierosa nie jest w stanie cieszyć się kolacją, piwem z przyjaciółmi czy spacerem, tak samo „egotyk”, czyli osoba uzależniona od ego, nie wierzy, że rezygnując - lub ograniczając - działania na bazie impulsów ego, nic nie traci. Inną kwestią jest fakt, że człowiek często całkowicie identyfikuje się z umysłem, przez co brakuje mu dystansu, aby dojrzeć do świadomości, że może czerpać informacje z innych źródeł. Np. z pamięci mięśniowej czy intuicji, czyli głęboko zinternalizowanej wiedzy zdobywanej przez całe życie w szkole, oglądając telewizję, rozmawiając z innymi ludźmi itp.

Dlatego też tzw. zrównoważony rozwój, biorący pod uwagę trening intelektualny, fizyczny i duchowy jest opłacalną inwestycją. Łatwiej jest zrobić coś w zgranym zespole, niemniej, aby zespół taki miał szansę się dotrzeć jego członkowie muszą być: 1) przede wszystkim zauważeni przez lidera, jakim jest ego, 2) uznani za równych partnerów w przedsiębiorstwie zwanym człowiek, 3) zostać obdarzeni przez ego zaufaniem oraz przestrzenią na początkowe popełnianie błędów.

Nie jest to łatwe, ale z drugiej strony nasze życia mogą hołdować „klasycznemu” modelowi zarządzania, gdzie heroiczny menadżer zaharowuje się na śmierć bez potrzeby i wykonuje pracę, która była by lepiej zrobiona przez jego podwładnych. Jednocześnie domaga się uznania i nie rozumie, czemu wszyscy mają do niego pretensje, bo przecież on tak ciężko pracuje. W zarządzaniu kluczową kwestią jest stworzenie przestrzeni, w której każdy może eksperymentować ze swoimi umiejętnościami do czasu osiągnięcia w nich biegłości i jednocześnie nie wykoleić firmy.

W ramach ćwiczenia intelektualnego można by spróbować sobie wyobrazić, że zaufanie i wiara jest taka sama umiejętnością jak bieganie czy kaligrafia. Wydaje się, że niewiele osób myśli o tym w takich kategoriach. Istnieje obiegowa opinia, że spokój i zaufanie jest to coś wrodzonego, jak jakiś wyjątkowy talent. Tym samym poprzez taki stereotyp sami inwestujemy w swoją wyuczoną bezradność. Wydaje się to być taką samą niedorzecznością jak stwierdzenie, że ktoś rodzi się palaczem lub alkoholikiem. Na wszystko trzeba „zapracować”, albo poprzez wysiłek i uważność lub poprzez brak obydwu poprzednich. Zaufanie do życia i innych można wyćwiczyć, a zgodnie z teoria 1000 godzin, aby być geniuszem w dowolnej dziedzinie, życie w dużo przyjemniejszej rzeczywistości wydaje się być bardzo realne. Wystarczy być uważnym i wyrobić swoje godzinki ;)

 

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter na telefonie

Ezoter poleca

                                           


  






Oczyszczanie energetyczne ciała i przestrzeni



Liczniki

Ezoter poleca artykuł

Duchowe nauki Awatarów

Oto nauki wielkiego Awatara ? Boga, Istoty Najwyższej, które przekazuje jego posłaniec, emisariusz i ambasador ? przewodnik duchowy Jeffrey Armstrong. Dzieli się on z nami najgłębszą wiedzą przodków, mądrością starców z rdzennych kultur i wieczną prawdą o Matce Ziemi i jej dzieciach ? o nas. »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na wrzesień 2018

Czy wielkie mocarstwa muszą się ze sobą zderzyć, czyli o dylemacie Tukidydesa, czy światowa gospdoarka osiągnęła swój szczyt, a także o tym, co czeka Polaków po wakacjach? Zapraszam do lektury astrologicznej prognizy na wrzesień.
więcej »