- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Artman, 23.01.2012
Warto wziąć głęboki oddech, nieco się uspokoić i zrelaksować. Dobrze jest się uśmiechnąć i poczuć wewnętrzną radość i odprężenie. A to dlatego, że wszelkie przepowiednie mówiące o tym, że w roku 2012, a ściślej – pod jego koniec, będzie armagedon, koniec świata i plaga nieszczęść, to fikcja. To czysta nieprawda.
Po pierwsze dlatego, że planeta Ziemia jest tylko małym okruszkiem, pyłkiem w przestrzeni ogromnego Kosmosu. W kwestii materii ubytku maleńkiej Ziemi nikt by prawie nie dostrzegł, więc pora wyrażać się ściślej. Ewentualny koniec świata, który wieszczą niektórzy (nie zwracając uwagi na to, że dzieje się tak już po raz nie wiadomo który w historii naszej planety), byłby końcem zaledwie małej planety Układu Słonecznego.
Po drugie – wszelkie takie czarnowidcze przepowiednie najprawdopodobniej tworzone są przez byty astralne i niskomentalne, które nie mając osłon materialnych, mają łatwiejszy dostęp do podświadomości ludzi. Widzą i czują nasze obawy i lęki i je umiejętnie zasilają. Podpinają się pod ludzi i podrzucają im, jak kukułka swe jaja, pewne myślokształty i emocje, które ludzie odbierają jako własne lub – co jest jeszcze gorsze – jako boskie objawienia.
Po co te byty to robią?
Po pierwsze część z nich jako typowe byty opętujące, nie wiedzą, że już odeszły z planu materialnego (i czas podążyć za Światłem i Duchowym Przewodnikiem w celu dalszej ewolucji). Dlatego angażują się w Życie materialne. Zainteresowanie ich ideami przekierowuje uwagę na te istoty, a to już powoduje zasilanie ich energetycznie. I o to im głównie chodzi – „jedzą” naszą energię emocjonalną i mentalną. To ich utrzymuje w tej sferze, na tym poziomie wibracyjnym, na którym są. Dlatego warto się jednoznacznie odcinać od wszelkich rodzaju negatywnych wieszczeń. Nawet jak to robią tzw. autorytety w różnych dziedzinach.
Inną grupą istot, które mogą się podpinać pod ludzi, są istoty z innych cywilizacji lub istoty z innych obszarów gęstości – wibracji. Oni również mają swoje plany względem Ziemi i Ziemian, nie zawsze korzystne dla nas w dłuższej perspektywie. Część przekazów chanelingowych od obcych cywilizacji czasem wydaje się być piękna, rozwijająca, ale wiele z nich to tylko sieci mające zwabić nas pozornie dobrymi ideami. Chcą aby skupić na nich naszą uwagę w celu zasilenia energią ich twórców. Trzeba nauczyć się wyciągać z takich przekazów to co dobre, inspirujące i pozwalające nam pełniej nawiązać kontakt z naszym własnym wnętrzem, Wyższym Ja, umysłem i sercem. Resztę warto omijać, nie wchodząc w relacje z ich twórcami.
Dlaczego zatem część z przepowiedni się realizuje?
A to dlatego, że to my – ludzie siłą swoich własnych umysłów sprowadzamy zaistnienie tych faktów w naszym życiu. Niestety, pora przyznać się jako cała ludzkość przed sobą, że jak dotąd średnio byliśmy uważni i odpowiedzialni za siebie, więc pora teraz wziąć pełną odpowiedzialność za siebie i za własne czyny. A za czyny rozumiemy wszelkie myśli, uczucia (tak, również one!), słowa, czyny materialne a nawet zamierzenia, nastawienia czyli intencje.
Choć prawie wszystkie pisma uważane za święte mówiły, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga lub Bogów – ba, nawet, że sami jesteśmy Bogami czyli mamy wszelkie boskie moce do dyspozycji, to nie wierzyliśmy w to.
Wyśmiewaliśmy tych, którzy ukazywali wyższość i wartość bycia dobrym, życzliwym i radosnym. Za to wychwalaliśmy i nagradzaliśmy „mężnych” niszczycieli życia, spokoju i radości. Chwaliliśmy zdobywców i wygrywających. Nastawialiśmy uszu na słowa największych czarnowidzów, jak np. Nostradamus. Czy on coś mówił o pięknie świata i lepszym bycie w swoich przepowiedniach? Jeżeli tak, to na tym należało by się skupić. Jeżeli nie, nie warto się nimi zajmować. On był lekarzem więc wiedział, że higiena – również w kwestii uczuć, myśli, słów i czynów jest ważna. Zapewnia zdrowie i dobre samopoczucie. W ten sposób nie zasilamy negatywnych idei swoją siłą a nawet odbieramy im moc.
Jeden skoncentrowany umysł może spowodować uzdrowienie lub zmianę nastawień wielu ludzi. Wiele skoncentrowanych umysłów potrafi zmienić całą przestrzeń rzeczywistości. Dlaczego zatem tego nie robimy? Widać komuś zależało, abyśmy żyli w nieświadomości, wykonując jakiś ukryty i znany nielicznym plan.
Wyobraźmy sobie teraz, co by było, gdybyśmy od dzieciństwa myśleli tylko dobrze o sobie i innych, mówili tylko dobrze i robili tylko to, co jest dobre i korzystne. To byłby raj. Ten osławiony. A piękno tego opisu, tej mojej zachęty polega na tym, że to leży w naszej mocy, jako ludzkiego gatunku. Możemy już teraz żyć w raju, spokoju i dobrobycie, błogości i miłości. Mówiąc dobrobycie mam tu raczej na myśli stan, w którym każdy ma tyle, ile potrzebuje do radosnego, twórczego, mądrego, spokojnego i beztroskiego życia.
Tyle ile potrzebuje, a nie tyle ile chce. Bo w tym jest ogromna różnica. Być może i na to przyjdzie pora, choć nie wydaje mi się, aby to było możliwe na planie materialnym, chyba, że dobra będą należały do wszystkich. Wtedy każdy będzie miał nadmiar, bo wszystko będzie wspólne. I będzie mógł czerpać tyle, ile będzie chciał danego dnia. To nie utopijny socjalizm. To inny poziom świadomości obfitości i umiejętności mądrego korzystania z zasobów Matki Ziemi dla Najwyższego Dobra jej mieszkańców.
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |