- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Teresa Rembielińska, 12.12.2011
Bardzo myli się ten, kto uważa, że porzucając miłość nie będzie już więcej jej pragnąć. To pragnienie wrośnięte jest w nas tak głęboko, że mimo usilnych starań nie jesteśmy w stanie go wykorzenić. Co robimy w tej sytuacji?
Bardzo wielu ludzi usiłuje zaspokoić pragnienie prawdziwej miłości – miłością fikcyjną, czyli pseudomiłością. Pseudomiłość to taka relacja z drugą osobą, a nawet z inną istotą żywą, instytucją, czy też z rzeczą, której głównym celem nie jest dobro obiektu tej „miłości”, ale zaspokojenie własnych pragnień, a przez to zdobycie takich uczuć lub emocji, które towarzyszą prawdziwej miłości. Przez doświadczanie tych uczuć lub emocji człowiek ma wrażenie, że jego pragnienie miłości jest zaspokojone.
Ponieważ człowiek zrezygnował z miłości w tym celu, aby już nie doświadczać towarzyszących jej cierpień, przyjmuje postawę obronną, nie otwiera swojego serca i uważa, aby nie związywać się zbyt mocno z obiektem pseudomiłości, czyli aby nie utracić kontroli nad tym związkiem. Jest on przekonany, że dopóki zachowa taką postawę utrzyma swoją niezależność, nie musi wychodzić poza swoje obronne mury i narażać się na różne cierpienia.
Aby zaspokoić swoje pragnienia, człowiek ten może korzystać z usług osoby, która profesjonalnie stwarza pozory zaspokojenia pragnienia prawdziwej, bezinteresownej miłości, lub też szuka osobę, którą będzie w stanie użyć w tym celu. Gdy znajdzie osobę, która wydaje się być dobrym kandydatem do tej roli, usiłuje ją zdobyć. W tym celu może wykorzystywać dostępne mu środki, takie jak na przykład przewaga finansowa lub też pozycja społeczna, albo też udawać zakochanego i „bombardować” tą osobę swoją „miłością.”
Wprawdzie stara się on zaspokoić potrzeby, pragnienia, pożądania czy też oczekiwania tej drugiej osoby, jednak nie robi tego z rzeczywistej troski o tą osobę i dla jej rzeczywistego dobra, a jedynie w tym celu, aby ją związać ze sobą i uzależnić od siebie. Zachowanie to przypomina działanie handlarza narkotyków, który na początku jest bardzo przyjazny i udostępnia narkotyki za bardzo niską cenę, a nawet całkiem za darmo. Ofiarami stają się najczęściej osoby bardzo ambitne, czy też słabe psychicznie, z małym poczuciem własnej wartości, które tak naprawdę nie wierzą, że ktoś może je pokochać.
Na początku starania amanta mogą wydawać się czymś zbędnym, kłopotliwym, czy wręcz drażliwym, ale stopniowo stają się miłym elementem życia, dostarczają przyjemnych uczuć, do których „kochana” osoba stopniowo przyzwyczaja się, a następnie zaczyna ich pragnąć. Ostatecznie osoby te spotkanie z tak „wielką miłością” uważają za wielkie szczęście, są nią zauroczone i nie widząc rzeczywistych zamiarów „kochającego” bardzo łatwo dają się wciągnąć w tą relację. Kiedy osoba udająca miłość zdobędzie cel swoich starań, czyli uzależni upatrzoną osobę od siebie, jej postawa zmienia się tak diametralnie, jak zmienia się postawa handlarza narkotyków, wobec osoby którą zdołał doprowadzić do uzależnienia.
Przestaje udawać troskę o zaspokojenie pragnień, czy też potrzeb tej osoby i ujawnia swoją prawdziwą troskę o zaspokojenie swoich własnych pragnień, czy też pożądań, czyli po prostu zaczyna eksploatować zdobytą osobę, na tyle na ile jest to tylko możliwe. Człowiek ten najczęściej porzuca swoją „miłość” zanim zwiąże się z nią zbyt mocno i zaczyna poszukiwać następnej ofiary.
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |