- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Piotr Gibaszewski, 01.07.2011
Zaraza warzywna
Europejskie instytuty medyczne, potężne ośrodki badawcze i uniwersyteckie wyspecjalizowane w biofizyce, genetyce i kontroli sanitarnej bezradnie patrzyły na rozlewającą się epidemię zarażenia bakterią pałeczki okrężnicy Escherichia coli. Skądinąd dobrze znana nauce bakteria nagle przeobraziła się w straszliwą bestię, która siała zniszczenie zarażając kilka tysięcy osób i zabijając kilkadziesiąt osób – przede wszystkim w Niemczech. Jak to się stało, że w jednym z najbardziej wzorcowych pod względem porządku, dyscypliny, ładu, drobiazgowych przepisów i reguł kraju – unijnej lokomotywie – doszło do takiej historii? Naukowcy bezradnie rozłożyli ręce. Nie wiedzą bowiem, co sprawiło, że doszło do tej epidemii, gdzie znajduje się jej źródło, jaki jest łańcuch epidemiologiczny, co zmutowało bakterię E.coli? Biochemicy zapewne długo się będą biedzić na genetyką tejże bakterii, a unijni urzędnicy zajmujący się polityką sanitarną znów wypocą kolejne tomy rozporządzeń i przepisów. Co rusz ogłaszano kolejnych skazanych. A że winnych trzeba było znaleźć za wszelką cenę, szukano ich z zapiekłością i determinacją. A to były to hiszpańskie ogórki, a to znowu kiełki z Niemiec, potem jeszcze podejrzenie padło na holenderskie pomidory i tak cyrk z szukaniem winnych trwał w najlepsze. W XXI wieku – w erze dominacji nauki i jej potęgi, naukowcy i instytuty badawcze bezradnie rozkładały ręce w odpowiedzi na pytanie: co się stało, kto jest winny? I mimo tego, że pojawiło się wiele opracowań i hipotez na temat źródła zarażenia, to naukowcy po prostu boją się przyznać do tego, że tak naprawdę to nie wiedzą, co się stało. Co by pomyślała sobie europejska opinia publiczna, gdyby się okazało, że „nie wiemy”? Ależ my musimy wiedzieć, mamy monopol na rację, za nami stoi nauka, uniwersytety, autorytety naukowych guru tłumaczących nam, do mamy robić, czego zaś nam nie wolno. Ta właśnie przypadłość stała się jednym ze źródeł kretyńskiej, chorej, ideologicznej koncepcji globalnego ocieplenia wywołanej produkcją CO2 przez przemysł. Jakże bowiem możemy się przyznać do tego, że nie wiemy? Że jesteśmy bezradni wobec pewnych problemów? Że zachodni europocentryzm i dogmat o nieomylności nauki wszystko nam zawsze wytłumaczy i wyjaśni? Przyczyna epidemii bakterii E.coli jest inna. To nie kwestia wyłącznie braku higieny, w Niemczech – w najbardziej czystym i pedantycznym społeczeństwie tej planety? Jednak w tej historii interesując jest coś zupełnie innego. Sam mechanizm epidemii. Jak one powstają, dlaczego, co je wywołuje, oraz to, że mają one wymiar nie tylko biochemiczny, ale również inny – energetyczny, informacyjny, kwantowy, duchowy.
(2)
| Re: Astrologiczna prognoza na lipiec 2011 | 10.07.2011 13:40 Dora |
| A poza tym jakie wrażenia? Lipiec "da się przeżyć" ? |
|
| Ezoter.pl | 10.07.2011 09:50 ~endexxx |
| dziekuje bardzo,wreszcie typowo meskie podejscie do otaczajacych problemów,kobiety wrózki... zobacz więcej | |
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |