- Ruediger Schache
Zapisz się do newslettera
Autor Violetta Kruczkowska, 03.07.2011
Większość rodziców jest przekonana, że do wychowywania dzieci nie potrzeba żadnego specjalnego wykształcenia. Jednocześnie, chcąc przyswoić sobie jakąś nową umiejętność, uczęszczają na kursy i treningi - mało kto odważyłby się prowadzić samochód bez kursu na prawo jazdy.
Pogląd, że do bycia rodzicem trzeba się specjalnie przygotować nie pokrywa się z rozpowszechnionym, tradycyjnym wyobrażeniem o tej roli. Kiedy pojawiają się trudności wychowawcze, mówimy, albo słyszymy: „Jasiek jest nadpobudliwy”, „Krzysztof jest uparty”, „Basia jest niegrzeczna”. Dorośli rzadko zadają sobie pytanie czy ich problemy z dziećmi, nie wynikają przypadkiem z nieskuteczności metod wychowawczych, które stosują. W przypadku kłopotów bardziej oczywiste wydaje się zaprowadzenie dziecka do specjalisty. Kogoś, kto udzieli porady, a najlepiej sam „naprawi źle działające dziecko”.
Wielu z nas sądzi także, że ich problemy z dziećmi są spowodowane łatwiejszym, niż kiedyś, dostępem do używek, grami komputerowymi, upadkiem autorytetów, wzrostem liczby rozwodów i narastającym dobrobytem. Nie można zaprzeczyć, że te czynniki mają określony wpływ na życie rodzinne, jednak obarczanie ich całą winą, ogromnie zawęża postrzeganie rzeczywistości. Taki zakorzeniony sposób myślenia powstrzymuje rodziców od zwrócenia uwagi, na to, że istotnym czynnikiem zakłócającym więzi rodzinne może być sposób i styl realizacji ich własnej postawy rodzicielskiej.
Władza nic nie da
Badania nad relacjami międzyludzkimi pokazały, jak niekorzystny wpływ może mieć stosowanie władzy. Relacja rodzic – dziecko jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju, wciąż jednak należy do relacji międzyludzkich. Dorośli mają ogromny wpływ na to, jak wyglądają więzi w rodzinie. Może to mieć jednak zarówno pozytywne jak i negatywne skutki. Dlatego tak ważne jest właściwe przygotowanie do roli rodzica i pamięć o tym, że dziecko wychowuje się od całkowitej zależności do zupełnej niezależności.
- W swojej pracy mam okazję poznawać różnych rodziców. Jedni są świadomi tego, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie do wychowywania dzieci. Inni uważają, że wystarczy naturalny instynkt rodzicielski – mówi psycholog Violetta Kruczkowska, licencjonowany reprezentant Gordon Training International w Polsce, Centrum Komunikacji Gordona. – Wśród tej drugiej grupy zauważyłam kilka charakterystycznych postaw:
Wystarczy kochać własne dzieci
To prawda, że miłość jest najważniejsza, ale z pewnością każdy rodzic doświadczył sytuacji, w której jeśli nie potrafił zmienić zachowania dziecka, ogarniała go złość i niezadowolenie. Patrzył wówczas na dziecko przez pryzmat swoich niezaspokojonych potrzeb. Wygląda na to, że rodzic jest po prostu człowiekiem, a sama miłość nie zawsze wystarczy, aby skutecznie postępować z dzieckiem. Może być jednak motorem napędzającym i zachętą do poszukiwania właściwej drogi.
Mamy dużo czasu, nasze dzieci są jeszcze małe
Rodzice, którzy myślą w ten sposób, często zapominają o tym, że wzorce zachowań, stosunek do siebie i do innych, kształtują się już w pierwszych latach życia. Im wcześniej podejmiemy działania, tym lepszy będzie ich rezultat. Kiedy o tym zapominamy, nagle okazuje się, że mamy duże dziecko i … duży kłopot.
(1)
| Do roli rodzica nie trzeba się przygotowywać | 03.07.2011 11:49 ~el busz |
| Może warto zacząć od empatii. Często wychowanie jest bardziej podobne do hodowania. Zobaczyć... zobacz więcej | |
|
Baran 20.03-19.04 |
Byk 19.04-20.05 |
Bliźnięta 20.05-21.06 |
|
Rak 21.06-22.07 |
Lew 22.07-23.08 |
Panna 23.08-22.09 |
|
Waga 22.09-23.10 |
Skorpion 23.10-22.11 |
Strzelec 22.11-21.12 |
|
Koziorożec 21.12-20.01 |
Wodnik 20.01-18.02 |
Ryby 18.02-20.03 |
Najczęściej czytane |
Najnowsze komentarze |
Nasz ekspertPrognoza na maj 2012Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie. więcej » |