Cytat tygodnia

“Odkrycie głębokiej prawdy o pragnieniu, to jak uwolnienie się od przymusu. Dopiero wtedy możemy przyjmować całym sercem”

- Ruediger Schache


Zapisz się do newslettera

Imię:
Email:

Kartki



Wyślij kartkę
Nasz ekspert

Prognoza astrologiczna na czerwiec 2011

Autor Piotr Gibaszewski, 31.05.2011

O wpływie Jowisza…

Co może łączyć majową wizytę prezydenta USA Baracka Obamy w Warszawie na szczycie państw Europy Środkowej z polską prezydencją Rady Unii Europejskiej, która zaczyna się 01 lipca? Czy te wydarzenia w ogóle mają jakieś znaczenie polityczne, czy niosą jakieś liczące się konsekwencje, czy też to jedno w z wielu epizodów politycznego teatru gestów i obrazów, które – jak wiele tego typu wydarzeń – szybko zostaje zapomniane lub przechodzi do jakiejś odległej historii? Sceptycyzm licznych komentatorów, którzy z dystansem oceniają wizytę Obamy ma duże uzasadnienie. Obama pojawia się w Polsce dopiero po trzech latach swojej prezydentury. Tylko w sąsiadujących z nami Czechach był już dwa razy. Wycofał się z decyzji poprzedniego prezydenta Busha dotyczącej budowy w Polsce tarczy antyrakietowej i choć złożył odważną deklarację o zniesieniu wiz dla Polaków do końca jego kadencji, to i tak jest to dla nas upokarzające, że musimy się upominać o tak oczywistą rzecz, jak szacunek dla jednego z najwierniejszych koalicjantów USA w Europie – zwłaszcza po naszych dużych rozczarowaniach wobec Wielkiego Brata po kampanii w Iraku i stosunku USA do rosyjskiej polityki wobec tego rejonu świata. Dla USA Polska nie odgrywa jakiejś szczególnej roli. To nie czasy zimnej wojny i gwiezdnych wojen prezydenta Reagana, dla którego Polska była pierwszą linią frontu walki z komunizmem. Do tego jeszcze nasza narodowa megalomania oparta na przypisywaniu sobie szczególnej roli i mesjanistyczne dyrdymały o naszej wyjątkowości, czyli stare, dobrze znane kompleksy i urazy. Podobnie nasza prezydencja w UE. Było ich wiele. Aktualna węgierska z potężnym kryzysem rządowym, politycznym i gospodarczym w tle. Nieudana czeska z dymisją rządu w trakcie prezydencji. Hiszpańska w 2010 z ogromnym kryzysem gospodarczym w Hiszpanii, która znalazła się w niechlubnym klubie tzw. krajów PIIGS (świnie), które doświadczyły niezwykle poważnych kryzysów finansowych i budżetowych. Czy nasza prezydencja – w cieniu kryzysu wspólnej waluty – ma zatem jakiś sens? Wielu analityków twierdzi, że to będzie stracona prezydencja. A jednak. Oba te wydarzenia nakładają się na jeden z najbardziej optymistycznych momentów w polskiej współczesnej historii.

 

Opinie

(1)

Dodaj komentarz

Co z tą Polską? 23.06.2011 14:19
~Sonia
Nie dajmy sobie wmówić , że jesteśmy jakimś ważnym i istotnym partnerem dla USA. Tak mogą... zobacz więcej

Komentarze

Nick:

Tytuł:

Treść komentarza:

Kod z obrazka:

captcha

Dowiedz się wszystkiego o Sobie

Podaj nam swoją datę urodzenia, swoje imię oraz płeć a powiemy Ci co Cię czeka w najbliższym roku, kto jest dla Ciebie idealnym partnerem
Data urodzenia

Twój horoskop

Baran
20.03-19.04
Byk
19.04-20.05
Bliźnięta
20.05-21.06
Rak
21.06-22.07
Lew
22.07-23.08
Panna
23.08-22.09
Waga
22.09-23.10
Skorpion
23.10-22.11
Strzelec
22.11-21.12
Koziorożec
21.12-20.01
Wodnik
20.01-18.02
Ryby
18.02-20.03

Ezoter poleca

Warsztaty Vedic Art 
23-27 maja w Kotlinie Kłodzkiej

 więcej >>>

 

Ezoter poleca artykuł

Prognoza TV na maj 2012

Maj rozpoczął się od gorących temperatur i wieści w świecie. Jak będzie klarowała się sytuacja do końca tego miesiąca? Posłuchaj prognozy Piotra Gibaszewskiego »


Najczęściej czytane

Najnowsze komentarze

Nasz ekspert

Prognoza na maj 2012

Maj wita nas piękną, letnią pogodą. Co nas zatem czeka w tym bardzo ważnym dla Polski i świata miesiacu? O tym pisze nasz astrolog Piotr Gibaszewski w swojej kolejnej miesięcznej prognozie.
więcej »